Adam Sławiński: Joachim Loew przedłużył kontrakt z reprezentacją Niemiec do 2022 roku, tymczasem Adam Nawałka zakończył przygodę z kadrą biało-czerwonych. To dobra decyzja?

Tomasz Hajto: Odnosząc się do Loewa, bo oczywiście śledzą prasę niemiecką: "Przychodzi zmiana pokoleniowa", jest to najgorszy występ kadry od 1938 roku, bo nie wyszli oni z grupy. Jednak to, co osiągnęli z Loewem życzyłbym każdemu selekcjonerowi. On był zawsze wysoko w wielkich imprezach. Prezes niemieckiej federacji powiedział: ma najlepszy przegląd młodych zawodników, czeka nas przebudowa, był to wypadek przy pracy, idziemy dalej w tym samym kierunku.

 

Jeśli chodzi o Nawałkę: całą ciężką pracę, jaką wykonał Adam weryfikują ostatnie mecze. Na ostatnim turnieju popełnił błędy. Jest mi niezmiernie żal, bowiem darzę go wielkim szacunkiem, jest perfekcyjnie poukładany. Na Euro 2016 był selekcjonerem, na MŚ 2018 wrócił gdzieś do roli trenera klubowego. Zbytnio zaufał też niektórym ludziom od przygotowania fizycznego. Cały świat podkreśla, że byliśmy najgorzej fizycznie przygotowanym zespołem na mundialu. Trzeba podpierać się faktami, to nie jest wyssane z palca. Nawałka popełnił także błędy w procesie selekcji 23-osobowej kadry. Zabrakło mu 2-3 młodych piłkarzy, którzy podnieciliby się samymi stadionami, wielką imprezą, daliby więcej z siebie niż wypaleni weterani. Nie byliśmy nawet w stanie pójść na ambicji. To na pewno nie było maksimum tej reprezentacji. Ja wciąż uważam, że mogliśmy spokojnie wyjść z tej grupy... Jestem zły, bo Nawałka miał być selekcjonerem na lata. To była na pewno ciężka decyzja, ale dał nam naprawdę dużo przez te lata. Awanse na wielkie imprezy i ćwierćfinał mistrzostw Europy. Jednak już w eliminacjach do MŚ widać było, że jest coś nie tak. Mieliśmy problemy fizyczne i nie myliliśmy się. Boli mnie jedna rzecz: w naszym kraju wszystko jest czarno-białe. Albo piłkarzy kochamy, albo mieszamy ich z błotem. Denerwuje mnie, że ludzie nienawidzą piłkarzy za to, że występują w reklamach. Myślą, że przez to nie chodzą na treningi? Każde chce żyć, każdy chce wykorzystać swój moment, to jest też walka o bycie najważniejszym, rywalizacja która pociąga. Nie do końca jesteśmy gotowi na sukces. We Francji zrobiliśmy sukces, a jak go nie ma, w stronę selekcjonera i piłkarzy lecą kamienie. Chodzi też o to, żeby racjonalnie ocenić wszystkich bohaterów mundialu.

Jeżeli chodzi o relację na linii zawodnicy-trener - czy ona wypaliła się na tyle, że nie było możliwości prowadzenia kadry dalej?

Ciężko mi powiedzieć. Byłem w piłce nożnej 20 lat i mogę powiedzieć od siebie: nie ma trenera, który zrobi atmosferę, jak nie ma wyników. Przed mundialem powtarzałem: poczekajmy na dwie porażki, zobaczymy co ludzie będą mówić. Nienawidzę tego, że teraz wiele anonimowych głosów mówi źle na Nawałkę. Dzięki temu trenerowi wielu piłkarzy wypłynęło na rynku europejskim i nie tylko. Zmienili kluby i grali fenomenalne mecze, więc wszyscy powinni mieć do niego wielki szacunek. Piłkarze nie powinni po imprezie mówić: nie podobało mi się to czy tamto. Powinni to zrobić przed imprezą, jeśli mieliby jaja. Cały czas tylko słyszałem, że mamy świetną atmosferę.

Zdaniem Tomasza Hajty - Nawałka powinien prowadzić kadrę dalej czy powinien spróbować innej roli? W klubie czy reprezentacji?

Wreszcie w Polsce pojawił się trener, którego bym polecił w klubie za granicą. Cały czas się rozwija, jest ambitny, bardzo dobrze pracuje i ma pomysł na zespół. Nie wiem, jak dałby sobie radę z zespołem, w którym jest pięć czy sześć dużych gwiazd. Pamiętamy, że początek, w którym odebrał opaskę kapitańską Kubie Błaszczykowskiemu i dał Robertowi Lewandowskiemu był trudny. Prezes Zbigniew Boniek stwierdził, że jest potrzebny jakiś powiew świeżości i przyjdzie nowy selekcjoner. Trener to taka praca, że nawet nie wiesz kiedy i już cię nie ma. Nie ma wyników, łatwiej jest zmienić trenera niż wyrzucić wszystkich piłkarzy. Czeka nas zmiana pokoleniowa, a mnie boli, że ostatnio zabrakło nam kilku młodych zawodników. Nawałki nie będzie łatwo zastąpić polskiemu trenerowi, bo poprzeczkę podniósł bardzo wysoko.

Kogo widziałbyś na stanowisku selekcjonera?

Na pewno zaczną się spekulacje, po dzisiejszej konferencji prasowej tych nazwisk będzie dwieście. Przyjdzie ze sto maili, bo każdy wie, że PZPN to dobry płatnik w Europie. Od przyszłego tygodnia trzeba będzie dokupić trochę tuszu do drukarki w związku, bo te propozycje będą napływać. Kilka nazwisk z zagranicy się pojawi. Trzeba wziąć kogoś, kto będzie szukał gry w piłkę...

 

Cała wypowiedź Tomasza Hajty na temat rozstania się z Adamem Nawałką w załączonym materiale wideo.