Abidal, który objął w tym roku stanowisko dyrektora sportowego Barcelony, przeszedł najpierw operację usunięcia guza wątroby w 2011 roku, a w kwietniu 2012 przeszczepiono mu cały organ, który miał pochodzić od jego kuzyna.

 

Hiszpańskie media doniosły, że potrzebny piłkarzowi narząd został nielegalnie zakupiony przez ówczesnego prezydenta klubu – Sandro Rosella.

 

W odpowiedzi na zarzuty, Francuski zawodnik swoje oświadczenie zamieścił w mediach społecznościowych.

"Czuję się zobligowany, by poinformować o mojej irytacji i smutku, powiązanymi z wiadomościami o nielegalnym pochodzeniu przeszczepionej mi wątroby. Z szacunku do mojej rodziny, zespołu medycznego oraz wszystkich, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, chcę szczerze przeprosić, jeśli w jakimkolwiek momencie pojawiły się wątpliwości, co do fałszywości opublikowanych wiadomości. Mój kuzyn Gerard oddał mi swoją wątrobę, by ocalić moje życie i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Wszelkie procedury i protokoły medyczne były przestrzegane, a dokumentacja medyczna, która to potwierdza, jest dostępna" – napisał na Twitterze Abidal.

 

Podejrzeniom prasy zaprzeczył również kataloński klub i szpital, w którym przeprowadzano zabieg.