Po środowej porażce 2:3 z gospodarzami Brazylijczycy byli postawieni pod ścianą. Aby móc marzyć o awansie do półfinału Ligi Narodów musieli wygrać starcie z Serbią.

Od początku wszystko szło po myśli "Canarinhos". Siatkarze z Ameryki Południowej uzyskali prowadzenie i utrzymali je do samego końca nie pozwalając Serbom na nawiązanie walki. Ciężar gry ofensywnej spoczywał na barkach atakujących, którzy dostarczyli swoim zespołom najwięcej punktów.

Serbowie nie zamierzali jednak złożyć broni. Do drugiej odsłony podeszli zdecydowanie bardziej skoncentrowani i nawiązali równorzędną walkę. Emocje rozpoczęły się dopiero w końcówce, kiedy najpierw Brazylijczycy wypracowali dwa punkty przewagi, by za chwilę remisować 23:23 i ostatecznie wygrać na przewagi.

Ostatni set był jedynie dopełnieniem formalności. "Canarinhos" przypieczętowali zwycięstwo 25:19 , a tym samym wywalczyli miejsce w półfinale Ligi Narodów. O tym, kto jeszcze zamelduje się w najlepszej czwórce zadecyduje mecz Francja - Serbia (transmisja od godz. 20:30 w Polsacie Sport).

 

Serbia - Brazylia 0:3 (16:25, 26:28, 19:25)

Serbia: Uros Kovacevic, Marko Ivovic, Nikola Jovovic, Aleksandar Atanasijevic, Marko Podrascanin, Srecko Lisinac, Neven Majstorovic (l) oraz Alaksandar Okolic, Milan Katic, Petar Krsmanovic, Nikola Mijailovic, Ivan Kostic

Brazylia: Bruno Rezende, Lucas Loh, Wallace De Souza, Mauricio Souza, Douglas Souza, Lucas Saatkamp, Thales Hoss (l) oraz Edewr Carbonera, William Arjona, Evandro Guerra