„Trudno, ale ten mundial gra już bez nas”, „Odpadliśmy po zespołowym paraliżu”, „Impreza w Samarze się nie udała” - brzmią tytuły gazet.

Szwedzkie media oceniły, że w spotkaniu o tak wysoką stawkę obaj rywale sprawiali wrażenie zmęczonych, a zwłaszcza Szwedzi, którzy nie przypominali zespołu z meczów z Meksykiem (3:0) i Szwajcarią (1:0). Pomimo to dojście do ćwierćfinału oceniane jest jako duże osiągniecie drużyny Janne Anderssona, na które nikt w kraju przed rozpoczęciem mundialu nie liczył.

 

„Należy przyznać, że Anglicy byli dzisiaj lepsi, chociaż nie przytłaczająco, a nam zabrakło trochę szczęścia, ale i tak gra w ćwierćfinale wejdzie do historii naszego futbolu” - stwierdzili komentatorzy kanału telewizji SVT, która transmitowała mecz.

 

„Pomimo porażki z lepszym zespołem to i tak dziękujemy za piękne piłkarskie lato, które nabrało kolorów dzięki naszym piłkarzom” - napisał dziennik „Expressen”. Gazeta podkreśliła, że „zamiast rozpaczać nad końcem mundialu należy spojrzeć na to co pokazała nasza drużyna jak na początek czegoś nowego, ponieważ jest obiecujący”.

 

„Aftonbladet” zapytał „co się stało?” oceniając, że „zespół, który szedł jak burza nagle w zadziwiający sposób stracił siły i został wręcz sparaliżowany zarówno fizycznie jak i psychicznie tracąc swoją szybkość i obronną precyzję, a zwłaszcza waleczność. Anglia była lepsza, lecz nie aż taka silna. Będziemy jeszcze długo dyskutować o tym meczu i alternatywnych scenariuszach. Niestety cofnięcie zegara nie jest już możliwe i w Samarze nie został napisany kolejny rozdział szwedzkiej bajki”.

 

„Dagens Nyheter” stwierdził, że „szwedzkie marzenia o półfinale zakończyły się w sobotę w średnim meczu, ale możemy być dumni, ponieważ i tak pozostawiliśmy za sobą takie drużyny jak Niemcy i Meksyk, a w eliminacjach nawet same Włochy”.

 

„Nie tak miało być, ale marzenia i rzeczywistość zwykle nie idą w parze. Zabawa się skończyła, w półfinale zagra Anglia, a nam zamiast walki o medal pozostał już tylko smutny samolot do Sztokholmu” - dodała "Svenska Dagbladet".