"To jest zwycięstwo" - wybija w poniedziałek na pierwszej stronie dziennik "Izwiestia", relacjonując spotkanie w Soczi. "To był rzeczywiście fantastyczny mecz, nawet mimo faktu, że podopieczni trenera Stanisława Czerczesowa nie zdołali pokonać Chorwacji i odpadli w rzutach karnych" - oceniła gazeta. Podkreśliła, że Rosjanie zakończyli udział w mundialu godnie i i opuścili go "z wysoko podniesioną głową".

"Kommiersant", jeden z głównych moskiewskich dzienników, uznał, że "jeśli bywają idealne przegrane, to wyglądają właśnie tak, jak mecz z Chorwacją". A wysokonakładowa "Komsomolska Prawda" obwieściła na pierwszej stronie: "Drużyna uległa, a Rosja - zwyciężyła".

Rosyjski zespół "nie wygrał, ale też nie przegrał" - podsumował "Moskowskij Komsomolec". Awans do półfinału, to "byłoby pewnie zbyt słodkie", a tak piłkarze - choć przegrali z Chorwacją - to "stali się bohaterami dla wszystkich".

- Dla reprezentacji Rosji bajka niestety się zakończyła, ale wcale nie stało się tak, że o północy z soboty na niedzielę karoca przemieniła się w dynię - przekonuje dziennik. Zaznaczył, że po meczu "słowami wdzięczności i dumy" pod adresem reprezentacji przepełnione były portale społecznościowe, media i ogółem atmosfera w kraju.

- Dosłownie tak, jakbyśmy oglądali końcówkę filmu - nie, brali w niej udział! - po którym pozostaje uczucie pewnego smutku, ale pogodnego, a na duszy staje się dziwnie dobrze - napisał "MK".

Nie brak w prasie pochwalnych opinii o Czerczesowie. Dziennik gospodarczy "Wiedomosti" nazywa go "supertrenerem" i chwali za tytaniczną i znakomitą pracę z reprezentacją oraz przypomina, że przed mundialem w niego i drużynę "nikt nie wierzył".

Nie cichną w poniedziałek zapewnienia o solidarności z drużyną narodową płynące od różnych osób, zarówno polityków jak i celebrytów. "Komsomolska Prawda" publikuje wpisy popularnych gwiazd telewizji i estrady, które pojawiły się na portalach społecznościowych. Reprezentacji dziękują za udany występ w mundialu m.in. piosenkarze Ałła Pugaczowa i Filipp Kirkorow, była kandydatka na prezydenta Ksenia Sobczak czy aktorka Jelizawieta Bojarska.