Francuz nie prezentuje się w tym sezonie dobrze, popełnia wiele błędów, często zupełnie amatorskich, a zespół traci cenne punkty. Zdecydowanie lepiej na jego tle wypada drugi kierowca Haasa - Kevin Magnussen, który ma na swoim koncie 39 punktów. To o 27 punktów więcej od Grosjeana.

 

Do tej pory nie ukończył czterech wyścigów, pięć razy znalazł się poza punktami. Czwarte miejsce francuskiego zawodnika podczas GP Austrii napawało nadziejami, jednak weekend na Silverstone szybko je rozwiał. Jeszcze przed wyścigiem, podczas treningu, rozbił swój samochód w zakręcie Abbey. Na jego starcie zderzył się zaś z kolegą z zespołu, a zakończył go po raz kolejny na poboczu toru, przez kolizję z Carlosem Sainzem.

- Nie nazwałbym tego pechem. To zaczyna być frustrujące. Za każdym razem, gdy liczymy, że wszystko zaczyna się układać, to znowu się dzieje. Musimy zdobywać punkty i wykorzystywać maksymalnie weekendy wyścigowe – powiedział Steiner.

Szef zespołu Haas powiedział, że nadal będzie wspierał Grosjeana, ale przyznał, że nadejdzie taki moment, kiedy cierpliwość może się skończyć.

- Ten moment jeszcze nie nadszedł, ale w pewnym momencie musimy przestać tracić punkty. To jest nie do zaakceptowania. Jesteśmy w połowie sezonu i musimy uczyć się na swoich błędach.