Tak jak w roku poprzednim, tak i w tym każdy z zespołów w stawce będzie testować opony Pirelli, które szykowane są na sezon 2019. Podczas przejazdów ekipy nie mogą testować żadnych nowych elementów, a także samodzielnie zbierać danych. Przez cały dzień kierowcy muszą jeździć na tych samych ustawieniach, by pomiary dla włoskiej firmy były miarodajne.

Testy, które potrwają dwa dni (10 i 11 lipca) to piąte testy opon Pirelli w tym sezonie. Wcześniej ogumienie dla włoskiego producenta sprawdzało Ferrari, McLaren, Force India czy Mercedes. Na Silverstone jeździć będą przedstawiciele Williams F1, Red Bull Racing i Haas F1 Team.

W bolidzie ekipy z Grove zasiądzie Robert Kubica, który pełni w Williamsie rolę kierowcy testowego i rozwojowego.


- Testujemy opony, które przywozi Pirelli, jeździmy na takich samych ustawieniach przez całe dwa dni. Często te testy robione są przy niewiedzy kierowcy i zespołu - Pirelli często nie mówi, co jest testowane. Program będę znał we wtorek i środę. Może to być też ważny dzień dla nas.  – powiedział w rozmowie z Eleven Sports.

Harmonogram jazd ustala Pirelli, a uzyskane dane są wysyłane do każdego z uczestników w takiej samej formie.

 

Tor Silverstone będzie na czas testów zamknięty dla kibiców i niedostępny dla mediów.