Adam Sławiński: Jak pan się czuje w roli trenera Lecha Poznań?
 
Ivan Djurdjevic: Za nami martwy okres, gdzie dużo się nie dzieje jeśli chodzi o mecze. Było dużo pracy od podstaw, ale zespół świetnie przepracował ten czas. Próbowaliśmy różnych rzeczy w sparingach, teraz zaczynają się mecze o coś.
 
Pracowaliście nad ustawieniem z trzema obrońcami, to ostatnio zrobiło się bardzo modne. Grała tak reprezentacja Polski, tego wariantu próbowała Legia. Skąd ten pomysł?
 
Przyszedł mi do głowy dawno temu, w ten sposób graliśmy też w rezerwach Lecha. Dla mnie to nic nowego, szukamy rozwiązań, żeby drużyna miałaby różne możliwości w meczu. Nie robię z tego hitu, jest to tylko założenie i to jest bardziej temat dla dziennikarzy...
 
Jakiego Lecha zobaczymy w pierwszym spotkaniu europejskich pucharów? Jaki jest cel klubu w tych rozgrywkach?
 
Zagramy tak, jak pracujemy z dnia na dzień. Nie wybiegamy w przyszłość, tylko wykonujemy pracę na bieżąco. Oczywiście od razu nie zagramy idealnie, to jest cały proces i droga, które nas rozwijają. Skupiamy się na pierwszym spotkaniu, chcemy zbudować fundamenty. Każdy z nas chce zajść w tych rozgrywkach jak najdalej, jednak mamy też inne priorytety.
 
Kadrowo Lech jest gotowy do gry co trzy dni?
 
Sam byłem zawodnikiem i mimo zaawansowanego wieku nie przeszkadzała mi gra co trzy dni. Będzie to przygotowanie przede wszystkim mentalne. Możliwości moich młodych zawodników są wielkie, więc wystarczy z nimi solidnie pracować. Rotacji zbyt dużej być nie powinno.
 
Bardzo panu pokrzyżował plany Carlitos swoją decyzją o dołączeniu do Legii? Jak bardzo liczył pan na tego zawodnika w Lechu?
 
Ja podchodzę do tego, że nikt nie jest ważniejszy niż klub. Lech jest klubem o wielkiej historii i liczą się dla mnie tylko ludzie, którzy są tu i teraz. Życzę mu oczywiście wszystkiego dobrego, jednak to jest jego wybór. Oczywiście, ucieszyłem się, że taki zawodnik może trafić do nas. Nie wybrał Lecha, będzie następny. Tylko zawodnicy, którzy na tę chwilę chcą być w Lechu mają znaczenie. Cieszę się z grupy, którą mam. Niedługo do kadry dołączą dwaj zawodnicy o wysokim poziomie.
 
Transmisja meczu Lech Poznań - Gandzasar Kapan w czwartek w Polsacie Sport. Początek o godz. 20:00.