W finałowym meczu Ligi Mistrzów 26 maja w Kijowie, 25-letni Niemiec w 51. minucie wyrzucił futbolówkę ręką w taki sposób, że ta odbiła się ona od nogi Karima Benzemy i wpadła do siatki. Natomiast w 83. minucie nie potrafił poradzić sobie ze strzałem Garetha Bale'a. Już w trakcie spotkania i po jego zakończeniu na głowę bramkarza Liverpoolu spadła lawina krytyki oraz ogromna porcja drwin.

Mimo koszmarnej postawy w najważniejszym meczu poprzedniego sezonu, Juregen Klopp wciąż zamierza stawiać na swojego rodaka. Trener "The Reds" w sparingu z Tranmere Rovers dał szansę Kariusowi w drugiej połowie przy wyniku 3:0. Ostatecznie finalista LM wygrał 3:2, a były młodzieżowy reprezentant Niemiec puścił dwa gole. Popełniając koszmarny błąd przy pierwszej bramce.

Antybohater finału Champions League po strzale z rzutu wolnego niefortunnie interweniował. Odbił bowiem futbolówkę przed siebie, do której dopadł jeden z graczy IV-ligowca i bez problemów umieścił ją w bramce.