Piłka nożna

Dziekanowski: Początkowo nie wierzyłem, że...

Mateusz Borek: Zbigniew Boniek przechytrzył nas wszystkich, bo kilka dni temu publikował w mediach społecznościowych zdjęcia Dubrovnika, plaży, zabytków, jednocześnie mówiąc o tym, że czeka nas wielka niespodzianka. My oczyma duszy widzieliśmy już pewnie Slavena Bilicia czy Srećko Katanca, natomiast wydaje mi się, że nikt nie wsłuchał się w słowa prezesa, który już jakiś czas temu mówił o tym, że selekcjonerem reprezentacji Polski powienien być Polak.

 

Trzeba pamiętać, że również nominacja Adama Nawałki pięć lat temu była wielkim zaskoczeniem, zwłaszcza ze względu na fakt, że prowadzony przez niego Górnik Zabrze plasował się gdzieś w środku tabeli. Przez kilka miesięcy przygotowywał się do swojej misji, a tutaj wszystko potoczyło się bardzo spontanicznie.

Nadal nie wiemy bowiem czy Jerzy Brzęczek nie zasiądzie na ławce Wisły Płock podczas pierwszego meczu rozpoczynającego się w ten weekend sezonu LOTTO Ekstraklasy.

 

Według moich informacji oprócz nominowanego w czwartek Brzęczka do roli selekcjonera kadry przymierzany był również Piotr Stokowiec, co pokazuje, że Boniek chciał postawić na młodego trenera. Prezesowi pozostało dwa i pół roku do końca kadencji i dalej konsekwentnie idzie on wyznaczoną drogą. Wcześniej w swojej autorskiej koncepcji postawił na Nawałkę, a teraz na młodego trenera.

Jeśli sięgnęlibyśmy do archiwów z 2008 roku, gdy Brzęczek był jeszcze zawodnikiem Górnika Zabrze, ale także jednym z naszych ekspertów podczas Euro w Austrii i Szwajcarii, to wówczas odbywało się wiele spotkań "przy soku, wodzie i nie tylko" i Zbigniew Boniek z uwagą słuchał wypowiedzi młodszego kolegi. W trakcie jednej z rozmów powiedział mu nawet: "ty masz jakiś dar i kiedyś zostaniesz bardzo dobrym trenerem".

Ja mam wrażenie, że Brzęczek już w trakcie kariery piłkarskiej przysposabiał się do roli trenera. Wiele lat spędził w Austrii, gdzie czerpał różne wzorce - współpracował m.in. z Otto Bariciem i Avramem Grantem. Pamiętajmy, że był również kapitanem drużyny, która w 1992 roku sięgnęła po srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie. Wówczas podopieczni Janusza Wójcika mówili: "Zmieniamy szyld i jedziemy dalej". Możemy więc przypuszczać, że nowy selekcjoner wprowadzi do reprezentacji kilku nowych piłkarzy. Być może szansę dostanie Arkadiusz Reca, który pod jego skrzydłami wypromował się w Wiśle i odszedł do Atalanty Bergamo.

Brzęczek dostaje życiową szansę na przeżycie fantastycznej przygody, będzie musiał rozwiązać relację względem Jakuba Błaszczykowskiego, bo to on zastępował mu w życiu ojca. Miejmy nadzieję, że uda mu się osiągnąć sukces.

 

W załączonym materiale wideo pełna wypowiedź Mateusza Borka o nominacji Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji Polski.