Głównym powodem opuszczenia kadry Chorwacji przez Nikolę Kalinica był jego konflikt z selekcjonerem, Zlatko Daliciem. Chodzi o sytuację z końcówki pierwszego meczu tej drużyny na mundialu przeciwko Nigerii w trakcie której napastnik AC Milan odmówił wejścia na boisko.

 

Bałkański temperament sprawia, że burzliwe rzeczy dzieją się w reprezentacji Chorwacji. W pierwszym meczu tej drużyny na rosyjskim mundialu ich rywalem była reprezentacja Nigerii. Ekipie z Europy udało się wygrać 2:0 po samobójczym trafieniu Oghenekaro Etebo i bramce Luki Modricia z rzutu karnego. W chorwackim mediach głośniej mówiło się jednak nie o zwycięstwie, a o konflikcie Nikoli Kalininica z trenerem kadry, Zlatko Daliciem.

 

Sam zainteresowany miał wejść na boisko w 86. minucie i zmienić Mario Mandzukicia, ale odmówił pojawienia się na murawie. Zawodnik AC Milan nie pojawił się także na pomeczowym treningu, a w oficjalnym komunikacie jako powód podano kontuzję pleców. Rzeczywistość jednak zupełnie inna i dotyczyła konfliktu z selekcjonerem, który nie zaakceptował nieposłuszeństwa swojego podopiecznego i postanowił odesłać go z tego powodu do domu.

 

Ciekawe jak teraz musi czuć się Kalinić?