Piłka nożna

Liga Mistrzów i Liga Europy w Polsat Sport...

Ostatni raz ekipa z Górnego Śląska rywalizowała w europejskich zmaganiach w 1995 roku w ramach rozgrywek nieistniejącego już Pucharu Intertoto. Wówczas zabrzanie przegrali wszystkie starcia w fazie grupowej. Kibice Górnika zdecydowanie częściej wspominają sezon 1969/70, w którym udało się dotrzeć do finału Pucharu Zdobywców Pucharu i nieznacznie ulec Manchesterowi City.

 

Podopieczni Marcina Brosza w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy jako beniaminek spisali się na tyle świetnie, że teraz mogą spróbować nawiązać do tychże czasów. Pierwszą przeszkodą młodej ekipy z południa Polski będzie Zaria Balti z Mołdawii. Pierwotnie pierwsze starcie obu drużyn miało odbyć się na stadionie w Kiszyniowie, ale z tego obiektu korzystają inne zespoły z tego kraju, toteż premierowy mecz zostanie rozegrany przy Roosevelta.

 

O ile Górnik dopiero przygotowuje się do sezonu ligowego (bezbramkowy remis z czeskim Trzyniec, porażki z czeską Karwiną 1:3, chorwackim Hajdukiem Split 0:4, GKS-em Katowice 1:3 oraz zwycięstwo z czeską Opawą 2:1 w sparingach), o tyle ich adwersarze są już w połowie krajowych rozgrywek, zajmując po 14. kolejkach ostatnie ósme miejsce w tabeli. - Górnik jest u progu sezonu, my jesteśmy w jego połowie i to też może przemawiać na naszą korzyść. Mamy młody zespół, z kilkoma nowymi zawodnikami. Jesteśmy małym klubem. Chcemy zaprezentować w Europie Mołdawię, nasz klub i miasto, zrobimy wszystko, by uzyskać dobry wynik. Wiemy, że Górnik to silna drużyna, z bogatą tradycją w europejskich pucharach – stwierdził prezes mołdawskiego teamu, Andrian Bogdan. Co ciekawe, Mołdawianie, aby dotrzeć do Zabrza zdecydowali się na 20-godzinną podróż autokarem.

 

Górnicy będą musieli radzić sobie bez m.in. Rafała Kurzawy, który jeszcze przed mundialem w Rosji zapowiedział, że odchodzi z Zabrza oraz Damiana Kądziora, który związał się z Dinamem Zagrzeb. - Atmosfera w szatni jest taka, jak przed każdym ligowym meczem. Przypomnę, Rafał wypromował się w naszej drużynie, Damian przychodził jako piłkarz pierwszoligowy i tu zrobił postęp. Młodzi następcy w niczym nie ustępują, tak samo chcą walczyć o swoją przyszłość – rzekł kapitan zabrzan Szymon Matuszek.

 

W historii rywalizacji polsko-mołdawskiej będzie to dziewiąte starcie. Bilans to trzy zwycięstwa, trzy remisy oraz dwie porażki na korzyść naszych drużyn. Wyrównana statystyka pokazuje, że przeciwników z tego kraju nie można lekceważyć. Przekonali się o tym w poprzednim sezonie piłkarze Legii Warszawa, którzy w dwumeczu okazali się gorsi od Sheriffa Tyraspol (1:1,0:0). Z innym zespołem z tego miasta odpadł w 2006 roku Lech Poznań (0:1,1:3). Rok wcześniej Pogoń Szczecin wyeliminowała Tiligul Tyraspol (3:0,6:2), natomiast w 1999 roku ten sam klub w dwumeczu pokonała Polonia Warszawa (4:0,0:0).

 

Miejmy nadzieję, że 14-krotni mistrzowie Polski udanie rozpoczną europejskie wojaże. Początek czwartkowego starcia o godz. 20:00. Rewanż odbędzie się 19 lipca w Kiszyniowie. Na zwycięzcę polsko-mołdawskiej konfrontacji w kolejnej rundzie czekać będzie FK Buducnost Podgorica z Czarnogóry lub słowacki AS Trencin.

 

Transmisja internetowa meczu Górnik Zabrze - Zaria Balti w czwartek o 19:50 na portalu Polsatsport.pl oraz w IPLA TV.