"Jestem zdziwiony, że decyzja została opublikowana bez uzgodnienia żadnych szczegółów. Trener Brzęczek nadal prowadzi naszą drużynę, ale oczywiście wyrażamy zgodę na objęcie nowych obowiązków, nie zamierzamy mu blokować takiej szansy. Prowadzenie reprezentacji Polski jest marzeniem każdego szkoleniowca, a poza tym, to idealny kandydat na to stanowisko” - powiedział Kruszewski.

Dokładnie rok temu, trzy dni przed inauguracją rozgrywek ekstraklasy z klubem pożegnał się trener Marcin Kaczmarek, a jego miejsce zajął Brzęczek. „Fakt, była taka sama sytuacja, ale wtedy zespół czekał na zmiany. Teraz sytuacja jest odwrotna. Drużyna ufa trenerowi, piłkarze jasno się wypowiedzieli, że to jest absolutny lider szatni. Teraz czeka nas trudniejsza sytuacja, szukamy następcy, najlepsi szkoleniowcy mają już pracę. Ale damy radę. Dla trenera to wielka szansa, na pewno nie będziemy stawać mu na drodze do kariery” – zapewnił Kruszewski.

Brzęczek ma, na swoją prośbę, zawarty aneks w kontrakcie, który mówi, że po pierwszym sezonie pracy w Wiśle może odejść tylko za zgodą zarządu klubu. Po drugim sezonie nowy klub musi zapłacić odstępne. Teraz sytuacja jest bardziej złożona.

„Udało nam się zablokować odejście trenera do Legii Warszawa, ale nie możemy stanąć na jego drodze do pracy z reprezentacją Polski. To nadrzędna propozycja nad każdą inną. Inna sprawa, że znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji. W czwartek po godz. 22 zadzwonił do mnie prezes Zbigniew Boniek, poinformował o propozycji dla trenera, oczywiście wyraziłem zgodę, ale żadne szczegóły nie zostały uzgodnione, nie ma nigdzie podpisów. Dlatego uważam, że trener jest nadal związany z Wisłą” – kategorycznie twierdzi prezes klubu.

Brzęczek przygotował zespół do sezonu, wszystko na to wskazuje, że poprowadzi drużynę w piątkowym, ostatnim spotkaniu kontrolnym ze Stomilem Olsztyn.

„Mam nadzieję, że również przynajmniej w dwóch pierwszych kolejkach ekstraklasy. Trener dostał zgodę na pracę z reprezentacją, ale na razie ma jeszcze obowiązki jako szkoleniowiec Wisły. Nam nie pozostaje nic innego, jak rozglądanie się za następcą Jerzego Brzęczka. Wczoraj przecież nie było jeszcze takiego tematu, zdajemy sobie sprawę, że nie od razu uda nam się znaleźć tej klasy trenera, w końcu to duże wyzwanie” – dodał Kruszewski.

Zdaniem prezesa Wisły, Brzęczek to idealny kandydat na selekcjonera kadry. „Jest dobrym trenerem, motywatorem i człowiekiem. Na pewno spokojnie poradzi sobie z reprezentacyjnymi gwiazdami i stworzy z nich drużynę. Szkoda, że od nas odchodzi, ale życzymy mu powodzenia i mamy nadzieję, że będzie okazja, by mu podziękować za to wszystko, co zrobił w Płocku” - podsumował Kruszewski.

Brzęczek objął funkcję trenera Wisły Płock 11 lipca 2017 roku. Prowadzona przez niego drużyna zajęła na koniec sezonu piąte miejsce w tabeli.