Solidnie prezentująca się Kerber przez większość czwartkowego spotkania nie miała problemu z wypunktowywaniem rywalki. Słynąca z agresywnej gry Ostepenko co chwila popełniała proste błędy, ułatwiając w ten sposób zadanie przeciwniczce.

W drugiej partii była liderka światowego rankingu prowadziła już 5:1, ale wówczas lepiej zaczęła się spisywać Łotyszka. Ta ostatnia w siódmym gemie obroniła piłkę meczową i zmniejszyła straty do 3:5. Po chwili miała jeszcze jednego "break pointa", jednak Niemka nie pozwoliła jej rozwinąć już bardziej skrzydeł.

Pojedynek, który był pierwszą konfrontacją tych tenisistek, trwał 68 minut. Kerber zanotowała siedem niewymuszonych błędów, Ostapenko 36.

30-letnia Niemka od ćwierćfinału była najwyżej notowaną singlistką, która pozostała w stawce tegorocznych zmagań w Wimbledonie.

Triumfatorka Australian Open i US Open sprzed dwóch lat w Londynie po raz drugi wystąpi w finale londyńskiego turnieju. W 2016 roku lepsza od niej okazała się Amerykanka Serena Williams.

Po tak udanym dla niej sezonie dwa lata temu Kerber w kolejnym zanotowała duży spadek formy. W tym jednak wraca do swojej zwyczajowej dyspozycji. W styczniu triumfowała w turnieju WTA w Sydney i dotarła do półfinału Australian Open. We French Open zatrzymała się rundę wcześniej niż w Melbourne.

W finale Wielkiego Szlema trenująca w Puszczykowie Niemka, była liderka światowego rankingu, zagra po raz czwarty. Jej rywalką będzie rozstawiona w nim z "25" Serena Williams lub rodaczka Julia Goerges (13.).

21-letnia Ostapenko po raz drugi wystąpiła w wielkoszlemowym półfinale Wielkiego Szlema. W poprzednim sezonie niespodziewanie triumfowała we French Open. Dotychczas jej najlepszym wynikiem w Wimbledonie był ćwierćfinał z ubiegłego roku. Zna już smak sukcesu w Londynie z okresu występów juniorskich. Wygrała w tej kategorii na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club w 2014 roku.