Po odejściu Cristiano Ronaldo do Juventusu Turyn, Real Madryt szuka zastępstwa dla swojej największej gwiazdy. Na celowniku zespołu z Santiago Bernabeu znaleźli się Neymar, Kylian Mbappe czy Eden Hazard. W piątek klub zaprzeczył, że zamierza sprowadzić brazylijskiego piłkarza, alternatywą pozostali więc Mbappe i Hazard.

Hazard dołączył do zespołu ze Stamford Bridge w 2012 roku, a jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata. Chelsea w obawie przed utratą zawodnika zaproponowała mu podwyżkę. Według nowej umowy, Belg miałby zarabiać 300 tysięcy funtów tygodniowo. Jego ostatnia wypowiedź może jednak wzbudzić poważne wątpliwości co do tego czy przyjmie ofertę.

W sobotnim meczu o trzecie miejsce, Belgia pokonała Anglię 2:0. Drugą bramkę, pieczętującą zwycięstwo, zdobył właśnie Hazard. Tuż po tym spotkaniu w wywiadzie z belgijską gazetą HLN przyznał, że być może nadeszła chwila, by zmienić klub.

- Po sześciu wspaniałych latach w Chelsea to może być czas, by odkryć coś nowego. Po mistrzostwach świata podejmę decyzję czy chce zostać czy odejść, ale ostatnie słowo należy do klubu. Wiecie, jaki kierunek preferuje – powiedział.

W 2017 roku piłkarz powiedział, że wysłuchałby oferty Realu Madryt, jeżeli taka by padła, ale równie dobrze może zostać w Chelsea na wiele lat.

- Wszyscy mamy marzenia. Moim może być Hiszpania albo pozostanie w Chelsea – dodał.

Piłkarz skomentował także to, że w przyszłym sezonie „The Blues” będzie prowadził Maurizio Sarri.

- Od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że to Sarri będzie nowym menadżerem. Czy jest dobry? Jeśli pozwoli mi wygrywać trofea, to tak. Dries Mertens powiedział, że to dobry fachowiec. Będziemy musieli ciężko pracować, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni po okresie pracy z Conte – przyznał.