Rooney niedawno miał okazję zadebiutować w amerykańsko-kanadyjskiej lidze MLS w barwach DC United. Jego zespół wygrał 3:1, a sam zainteresowany zapisał na swoim koncie asystę przeciwko ekipie Vancouver Whitecaps. Były reprezentant Anglii może być zatem zadowolony ze swojego pierwszego występu w drużynie z Waszyngtonu, ale nie zapomina o przeszłości. - Nie było łatwo opuszczać swój dom, Everton, z którym druga idylla trwała zaledwie rok – przyznał.

 Dziesięć zdobytych bramek przez Rooneya nie pomogło Evertonowi w wywalczeniu prawa do europejskich pucharów w poprzednim sezonie Premier League. Następstwem tego była decyzja o ostatecznym odejściu z Goodison Park. Wychowanek tego klubu zdradził powody zmiany otoczenia. – Dali mi jasno do zrozumienia, że w przypadku wpłynięcia dobrej oferty, będą chętni mnie sprzedać. Zrozumiałem, że nowy menadżer (Marco Silva przyp. red.) oraz jego sztab planują przebudowę zespołu. Natychmiast zdałem sobie z tego sprawę i powiedziałem włodarzom, że jeżeli tego chcą, to nie mam zamiaru tutaj zostawać i być dla nich ciężarem. Pójdę grać gdzieś indziej. Obrałem kierunek amerykański. Czułem, że mnie i mojej rodzinie będzie łatwiej zaaklimatyzować się w Waszyngtonie, aniżeli w Los Angeles lub Nowym Jorku. Rozmawiałem z właścicielami, którzy opowiedzieli mi o nowym stadionie, bazie treningowej, która zostanie otwarta w kwietniu przyszłego roku. Ten klub wydaje się być idealny dla moich ambicji. Podpisałem kontrakt na trzy lata i moim celem jest wygrywanie trofeów – rzekł Rooney w wywiadzie dla BBC.

 

32-latek zdradził ponadto, że po zakończeniu kariery chciałby nadal pracować przy futbolu. – Byłoby szkoda, gdybym rozstał się z czymś, z czym byłem związany przez tyle lat. To moja wielka pasja, ale nie wiem czym mógłbym się zajmować. Mógłbym zostać trenerem, dyrektorem sportowym lub ekspertem w telewizji – stwierdził.

 

Na koniec Rooney wypowiedział się na temat postawy reprezentacji Anglii na minionych mistrzostwach świata w Rosji, gdzie podopieczni Garetha Southgate’a zajęli czwarte miejsce, a także poruszył wątek zbliżającego się sezonu w Premier League. – Zagrali fantastyczny turniej, jednak jestem rozczarowany, że nie udało im się awansować do finału. To bardzo młoda drużyna, ale problem polegał na tym, że duża grupa zawodników nie grała regularnie w swoich klubach i nie odgrywała tam znaczącej roli. Mam nadzieję, że trenerzy przyczynią się do tego, że będą grać częściej – zaznaczył. – Myślę, że Manchester United grając tak jak w zeszłym sezonie na spokojnie mógł myśleć o triumfie w Premier League już w poprzednim sezonie, ale trafili na świetny Manchester City. Wszyscy sugerowali, że United grali źle, ale uważam, że prezentowali się bardzo dobrze i pod względem gry dojrzeli. Myślę, że już w tym roku mogą rywalizować z ekipą Guardioli o tytuł – skwitował popularny Wazza.