Torpedo swoje największe sukcesy odnosiło w czasach Związku Radzieckiego, było wtedy trzykrotnie mistrzem kraju, sześciokrotnie triumfowało w pucharze. Lata świetności ma już jednak za sobą i obecnie występuje w trzecim poziomie rozgrywkowym.

 

Klub zainteresował się niedawno kongijskim piłkarzem Ervingiem Botaką-Yobomą. Torpedo doszło z nim do porozumienia, ogłosiło nawet transfer i podpisanie kontraktu z zawodnikiem. Wtedy sprawą zainteresowali się kibice moskiewskiej drużyny z grupy Zapad-5 Ultras. - Czarny będzie barwą naszego klubu, ale w zespole mamy mieć wyłącznie białych - napisano na jednym z portali.

 

Torpedo wziął do siebie zdanie fanatyków i zrezygnował z transferu. W oficjalnym oświadczeniu napisano, że górę wzięły kwestie finansowe, gdyż poprzedni klub Kongijczyka chciał zbyt wiele za jego przejście. Oczywiście sprawę nagłośniono, zainteresował się nią Aleksander Zotow, który jest szefem Rosyjskiej Unii Piłkarzy.

 

- Mundial w Rosji naprawił nieco wizerunek Rosji, ale dalszym ciągu jest u nas grupa idiotów. Przeczytałem wiele obraźliwych wpisów na temat tego piłkarza, niektóre były bardzo rasistowskie - skomentował. To nie pierwszy przypadek rasizmu w Rosji. Poprzednio duże problemy miał inny klub z Moskwy, Spartak, którego kibice mieli obrażać czarnoskórego piłkarza młodzieżowej drużyny Liverpoolu.