Jak informuje belgijski "Het Nieuwsblad" władze klubu z Brukseli wdrożyły nowy plan oszczędnościowy. Teodorczyk jest jednym z większych problemów, gdyż od klubu dostaje pokaźną pensję. Anderlecht potrzebuje pieniędzy, a sprzedaż reprezentanta Polski zapewne podratowałaby klubowy budżet. Serwis transfermartk.com wycenia go na 7,5 miliona euro, do stolicy Belgii trafił za trzy miliony mniej.

 

Teodorczyk nie chce jednak opuszczać Anderlechtu i zamierza w dalszym ciągu walczyć o pierwszy skład. Podobno Polakiem zainteresowane są takie drużyny jak Girondins Bordeaux oraz FC Nantes. Obecnie "Teo" musi w klubie rywalizować o numer "1" w ataku z Landrym Dimatą oraz Ivanem Santinim.

 

Reprezentant Polski trafił do Anderlechtu z Dynama Kijów w lipcu 2017 roku. Wcześniej w Brukseli grał na zasadzie wypożyczenia. Karierę zaczynał w Polonii Warszawa, następnie grał w Lechu Poznań. Debiut w seniorskiej reprezentacji zaliczył w 2013 roku, od tego czasu wystąpił w 19 meczach, strzelił 4 gole.