Kania w przeszłości była 128. rakietą świata, a występy w singlu łączyła z deblem. W tej drugiej konkurencji wygrała sześć lat temu turniej WTA w Taszkencie.

 

W poprzednim sezonie coraz bardziej we znaki zaczęła dawać się jej kontuzja barku. Ostatnią imprezą z jej udziałem były rozgrywane w połowie czerwca zawody ITF w Ilkley, w których nie przeszła eliminacji. Poddała się operacji, a następnie przeszła długą rehabilitację. W efekcie tej przerwy 26-letnia zawodniczka wypadła z listy WTA.

 

"Mam nadzieję, że tą decyzją rozpocząłem marsz Pauli do Top100" - napisał na Twitterze prezes zarządu WSG Artur Bochenek, komentując w ten sposób przyznanie sosnowiczance "dzikiej karty".

 

Kania we wpisie na Facebooku nie ukrywała radości i dziękowała organizatorom za otrzymaną szansę, a bliskim za wsparcie w trudnym okresie kariery.

 

"Po ponad 14 miesiącach bez żadnego meczu i rok po bardzo poważnej i skomplikowanej operacji stożka rotatorów zagram swój pierwszy turniej! To była bardzo długa, monotonna, usłana żmudną pracą droga do tego miejsca (a jeszcze dużo przede mną)" - podkreśliła.

 

Tegoroczna edycja turnieju w stolicy - druga w jego historii - odbędzie się w nowej lokalizacji. Wcześniej rywalizowano na na kortach Legii, teraz a obiektach Warszawianki.

 

Rywalizacja w głównej drabince rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do niedzieli. Spośród Polek, które wystąpią w tej imprezie, uwagę zwraca przede wszystkim Iga Świątek, niedawna triumfatorka juniorskiego Wimbledonu. Na liście zgłoszeń są także. m.in. Katarzyna Kawa i Maja Chwalińska.

 

Rok temu w singlu zwyciężyła Włoszka Martina Trevisan, a w deblu Białorusinka Wiera Łapko i Australijka Priscilla Hon.