Katowiczanki wiosną wywalczyły trzeci z rzędu awans do wyższej klasy rozgrywek prezentując się dużo lepiej niż klubowi koledzy, od lat walczący o powrót do elity.

W minionym sezonie hegemonem w klubowym futbolu kobiecym był Górnik Łęczna, który po raz pierwszy wywalczył mistrzostwo kraju i dołożył do tego również swój "premierowy" Puchar Polski.

W poprzednich czterech latach "dublety" zdobył Medyk Konin. Tym razem "medyczki" skończyły rywalizację na trzecim miejscu, srebro przypadło Czarnym Sosnowiec.

Z ekstraligi spadły ostatnie dwie drużyny - Unifreeze Górzno i Sportowa Czwórka Radom, które były beniaminkami. Awansowali do elity zwycięzcy obu grup pierwszej ligi z Katowic i Poznania.

Runda jesienna potrwa do końca października, potem zaplanowano jeszcze rozegranie w tym roku awansem trzech wiosennych kolejek. System rozgrywek się nie zmienił. 12 drużyn rozegra po 22 spotkania w dwóch rundach systemem mecz i rewanż, a następnie nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową z zachowaniem zdobytych punktów. W obu grupach zostanie rozegranych po pięć dodatkowych kolejek.

Piłkarki Górnika Łęczna zaczną sezon "międzynarodowo". Od wtorku bowiem zagrają w Szkocji z Glasgow City, belgijskim Anderlechtem Bruksela i Martwym Kutaisi (Gruzja) w kwalifikacjach Ligi Mistrzyń.

Zwycięzcy 10 grup oraz dwie najlepsze ekipy z drugich miejsc awansują do 1/16 finału.