Ricciardo opuści zespół Aston Martin Red Bull Racing z końcem sezonu 2018 - czytamy w oficjalnym komunikacie zespołu. Australijczyk z zespołem był związany nieprzerwanie od 2008 roku, mimo występów także pod innymi flagami. Od 2014 roku już jako podstawowy kierowca RB świętował siedem zwycięstw, 29 miejsc na podium i zdobył 904 punkty.
 
Szef Red Bulla, Christian Horner był wyrozumiały: "W pełni szanujemy decyzję Daniela i życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości. Dziękujemy mu za wszystko, czego dokonał dla nas od 2014 roku. Musimy pomyśleć o klasowym partnerstwie dla Maxa Verstappena na sezon 2019. Na tę chwilę pozostało dziewięć wyścigów w obecnym sezonie i wierzymy, że nasza dwójka da nam dużo radości".
 
 
Dziwi nie tylko czas, w jakim Ricciardo ogłosił ruch, lecz także kierunek, w jakim podąży. Nowym teamem Australijczyka ma być Renault. Red Bull dysponuje w tej chwili dużo szybszym samochodem niż Renault, co wiąże się z dużym ryzykiem. Zespół z siedzibą w brytyjskim Enstone ma jednak aspiracje dołączyć do czołówki, a podpisanie Australijczyka ma być ważnym krokiem.
 
Ricciardo jest w tej chwili piąty w klasyfikacji generalnej z 118 punktami na koncie. Tuż za nim sklasyfikowany jest partner z zespołu, Max Verstappen (105 pkt). Najwyżej z ekipy Renaulta znajduje się Nico Hulkenberg z 52 punktami. W klasyfikacji konstruktorów mimo tylko jednej pozycji oba zespoły dzieli przepaść: Red Bull zamyka podium z 223 punktami (pierwszy Mercedes ma 345), zaś kierowcy znajdującego się zaledwie pozycję niżej Renaulta zgromadzili raptem 82 oczka.