Kontuzja, której Ibrahimović doznał podczas spotkania z Anderlechtem Bruksela w kwietniu 2017 roku, mogła zakończyć jego karierę.  W ostatnich minutach ćwierćfinału Ligi Europy piłkarz Manchesteru United pechowo upadł na murawę, a jego kolano wygięło się w nienaturalny sposób...

 

Uraz wyglądał bardzo groźnie. Gdy okazało się, że chodzi o zerwanie więzadeł krzyżowych, wielu wróżyło 35-letniemu wówczas Szwedowi koniec kariery. On sam zapowiadał jednak, że wróci do piłki i słowa dotrzymał. Już w listopadzie pojawił się na boisku. Od marca 2018 reprezentuje barwy Los Angeles Galaxy, a po ponad roku od kontuzji przypomniał na Twitterze te trudne dla niego chwile.

 

"Mówili, że to koniec. Ja powiedziałem NIE" – napisał Ibrahimović, prezentując fotografię kolana wykonaną tuż po operacji.