Szalę zwycięstwa na stronę Lokomotiwu Krychowiak mógł przechylić w ostatnich sekundach, gdy na piątym metrze od bramki Aleksandra Maksimenko piłka nieoczekiwanie go znalazła. "Krycha" nie popisał się jednak instynktem strzeleckim i zamiast pewnie skierować futbolówkę do siatki głową, oddał strzał... klatką piersiową, który został obroniony przez golkipera Spartaka.

 

 
"Zawiedziony wynikiem, ale cieszy pierwszy mecz w nowym klubie" - napisał dzień po meczu 28-latek.

Mimo że reprezentant Polski obwiniał się o sobotni wynik, w klubie raczej nie są na niego źli. Świadczy o tym tweet oficjalnego klubowego profilu, który pojawił się w odpowiedziach pod postem Krychowiaka.

 

 
"Byłeś wczoraj znakomity, Grzegorz" - napisali Rosjanie.

Oprócz Krychowiaka, 90 minut w barwach Lokomotiwu spędził na murawie inny Polak - Maciej Rybus.