Aleksandra Szutenberg: Przystępował pan do zawodów z tej drugiej linii. Właśnie teraz jest odwrotnie, najlepszy wynik na świecie. Jak Pan się z tym czuje?

Wojciech Nowicki: Nie wiem, nie myślę o tym. Po prostu jest i tyle. Przede wszystkim cieszę się z wyników i z przebiegu całego sezonu i to jest najistotniejsze.

Czuje pan, że forma jest bardzo dobra?

Myślę, że tak. Wczoraj dobrze wyglądałem. Dziś rzut chodzonego, bez wyrzutu, bez czwartego obrotu, więc myślę, że jak jutro to zrobię to będzie zdecydowanie lepiej.

Przyglądając się tej próbie pomyślałam, że wszystko jest wymierzone co do trzech centymetrów.

Dobrze, że udało się w linię, bo myślałem, że będzie dużo bliżej. Trochę mi nie wyszło. Było asekuracyjnie, na zaliczenie, ale najmniejszym kosztem sił osiągnąłem minimum, a teraz idę na pobudzenie siłowe i szykuję się na jutro.

Cała rozmowa z Wojciechem Nowickim w załączonym materiale wideo.