Przemek Garczarczyk: Pierwsze skojarzenie związane z walką Tomasz Adamek - Jarrell Miller?

 

Eddie Hearn: Takie, że kiedy chcesz "sprzedać" kibicom walkę, potrzebujesz jakiegoś kontekstu, coś, co pobudzi wyobraźnie kibica. Wiemy, że Chicago ma bardzo mocną społeczność polonijną, a Tomasz Adamek jest sportowym bohaterem, niesamowitym reprezentantem pięściarstwa. On sam też wierzy, że ciągle ma wiele do zaoferowania w wadze ciężkiej. Po dwóch kolejnych wygranych, zapominając o na pewno rozczarowującej dla niego przegranej z Moliną...

 

...gdzie wygrywał każdą rundę do czasu TKO...

 

...fakt, ale przegrał. Wrócił zwycięstwem nad Kassim, mocnym, ważnym zwycięstwem z Joey Abellem, który był w naprawdę dobrej formie. Patrzysz na boxrec, a tam Adamek jest 15 czy 16 na świecie - to moim zdaniem bardzo dobry test dla Jarrella Millera. Fajny podtekst: amerykański krzykacz kontra polska gwiazda w Chicago... naprawdę dobra walka. A dla Adamka to szansa postawienia rankingów na głowie! Jeśli Tomasz Adamek wygra z Jarrellem Millerem, to my zaczynamy rozmawiać o walkach z Dillianem Whyte, Joshuą czy Wilderem. Każdy promotor wie, kim jest Tomasz Adamek, jak przyciąga kibiców. Jeśli będzie w stanie przekonać, pokazać kibicom, że jest ciągle zagrożeniem w wadze ciężkiej, to może mieć okazję bycia w wielkich walkach. Jedno zwycięstwo może wszystko zmienić.

 

Historia Adamka w USA, to legendarna już walka, historia rozpoczęta trzynaście lat temu z Paulem Briggsem. Walka, która pokazała Ameryce kim jest Adamek. Na lotnisku, przylatując na konferencję, Tomek powiedział, że walka z Millerem może być podobnie przełomowa.

 

Adamek lubi wyzwania, udowadnianie ludziom, że się mylą w jego ocenie. Dan Rafael z ESPN narzeka na to zestawienie, choć jak powiedziałem - to walka pięściarza numer 7 czy 8 na świecie (Miller) z 15 czy 16. Wydaje mi się, że takie opinie będą tylko napędzały Tomka. Widzieliśmy przez lata jego charakter, kiedy już go spisywano na straty, ale wygrywał. To pomoże mu w dodatkowej motywacji na obozie treningowym, bo Adamek ma mentalność zwycięzcy. Wróci do Chicago, będzie w miejscu, gdzie stoczył swoje wielkie, legendarne, definiujące jego karierę, dobrze się tutaj czuje. Ta sala 6 października będzie jak Warszawa. Jak przyjadą Polacy, będzie miał olbrzymią przewagę, bo za wielu z nich kibicować Millerowi pewnie nie będzie. Możemy być świadkami wielkiej niespodzianki, która wstrząśnie wagą ciężką.  

 

Miałeś okazję porozmawiać z Jarrellem o Adamku?

 

Tak, ale wcześniej był temat Szpilki. Próbowałem zrobić walkę ze Szpilką już podczas gali Danny Jacobsa w Nowym Jorku, oferowałem mu walkę. Nie za bardzo chciał. Później, kiedy wiadomo było, że będziemy robili galę w mieście z mocną polską społecznością, uważałem, ze Miller kontra polski pięściarz to dobry pomysł. Znowu był temat Szpilki. Rozmawiałem z nim, ale wydaje mi się, że on, odwrotnie niż Adamek, niekoniecznie chce ludziom udowodnić, że się mylą w jego ocenie, czy zostać mistrzem. Kiedy to nie wyszło, nawiązałem kontakt z ekipą Adamka, która zapytała - dlaczego nie my? Jesteśmy gotowi, jesteśmy w rankingu wyżej niż Szpilka, mamy za sobą więcej kibiców? Pomyślałem o tym, zapytałem o zdanie Jarrella, który natychmiast odpowiedział, że jest gotowy nakopać Adamkowi do d..., bo on chce walczyć z każdym. Jarrell pewnie myśli, że to dobre nazwisko do bilansu zwycięstw, nie najmłodszy, łatwy nokaut...

 

Podobnie jak myślał Chris Arreola...

 

Dokładnie... ale cała presja w tej walce będzie na Millerze. Bo słucha dziennikarzy, którzy mają swój cel w tym, by mówić, że "Adamek jest skończony", to czy tamto. Ale na koniec, to Miller zostaje z wielką presją na głowie, a Adamek może być bohaterem wielkiej sensacji.