Kelly do UFC trafił w 2014 roku, od tego czasu stoczył w niej dziesięć pojedynków, wygrywając sześć razy. Na jego rozkładzie jest m.in. Rashad Evans czy też Chris Camozzi. Ostatnie trzy walki Australijczyka to jednak same porażki. 40-latek zapowiedział w rozmowie z dziennikiem "Herald Sun", że zamierza po raz ostatni pojawić się w oktagonie.

Zawodnik z Melbourne przyznał, że podczas swojej kolejnej walki chce się pojawić w ośmiokącie razem z synem. Erik ma jedenaście lat i choruje na Cystynozę nerek, która w jego przypadku zapewne zakończy się śmiercią. Chłopiec musi zażywać około dwudziestu lekarstw dziennie. W przeszłości ojciec dedykował mu swoje zwycięstwa, teraz chce ramię w ramię z nim wkroczyć do oktagonu.

 


- Byłoby świetnie wejść tam razem z Erikiem. Zróbmy to po raz ostatni! - napisał Kelly w mediach społecznościowych. Zapewne swój ostatni pojedynek 40-latek będzie chciał stoczyć w rodzimym Melbourne.