W tabeli Legia zajmuje 10. miejsce z dorobkiem czterech punktów. Z kolei Piast i Lech Poznań to jedyne zespoły, które po trzech kolejkach mają komplet punktów. Warszawska drużyna przystąpi do potyczki w Gliwicach (12 sierpnia, godz. 15.30) po niespodziewanej i zawstydzającej porażce z mistrzem Luksemburga w trzeciej rundzie eliminacji LE. Vukovic przyznał, że miał "krótką noc".

 

"Nie spałem zbyt wiele, nie miałem też za dużo czasu, aby wszystko sobie w głowie poukładać. Zagraliśmy poniżej umiejętności, zabrakło agresywności w grze, doskoku do rywali. I działo się to na naszym boisku. Nie wyglądamy zbyt dobrze pod kątem biegowym, a bez biegania nie ma szans, aby cokolwiek i z kimkolwiek osiągnąć" - przyznał serbski szkoleniowiec na piątkowej konferencji prasowej.

 

Mistrzowie Polski zawodzą i w krajowych rozgrywkach, i europejskich pucharach. Odpadli w drugiej rundzie el. Ligi Mistrzów po dwumeczu ze słowackim Spartakiem Trnawa, a teraz fatalnie zagrali z F91 Dudelange. - Gramy mecz za meczem, nie mamy czasu na zmiany, m.in. w aspekcie mentalnym. Musimy wygrywać. W pewnym momencie ciśnienie zejdzie, spadnie ten ciężar i zespół zacznie grać lepiej - dodał Vukovic.

 

W poprzednim sezonie ekstraklasy Legia dwukrotnie pokonała Piasta (3:1 u siebie i 1:0 na wyjeździe), ale wcześniej zdarzały się niepowodzenia, np. 1:2 przed trzema laty w Gliwicach. - Piast to na pewno trudny rywal dla wszystkich w lidze i mający doświadczonego trenera (Waldemar Fornalik, były selekcjoner Polaków). Tomasz Jodłowiec na pewno będzie dodatkowo motywowany, by dobrze zaprezentować się na tle byłych kolegów. Jeżeli chcemy coś zmienić w naszej grze i wynikach, musimy sprawić, żeby rywalom grało się trudniej - ocenił trener Legii.

 

Gliwiczanie w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie, ale po letniej przerwie spisują się znakomicie. Z kolei broniąca tytułu Legia od dłuższego czasu jest mocno krytykowana po kolejnych słabych występach.