Aleksandra Szutenberg: Fajny prezent sobie sprawiłeś na urodziny, ale czterech setnych zabrakło do brązu.

 

Damian Czykier: Taki jest sport, to czwarte miejsce mnie ostatnio prześladuje. Jestem bardzo zadowolony, przegrałem z trzema światowymi nazwiskami, medalistami mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Zabrakło nieco szybkości, bo po ciężkiej hali poszliśmy w siłownię i szybkość spadła.

 

Prezent na urodziny jednak jest.

 

Nie no jest rewelacyjnie. Czwarte miejsce pozwoli mi spokojnie przygotowywać się do spełniania kolejnych marzeń. Z takich imprez trzeba wracać z wysokimi miejscami.

 

Jak podoba Ci się obecność w tej kadrze? Zdobywamy dużo medali, jesteś u boku gwiazd. Jaka to jest kadra, czy już można ją porównywać do tego Wunderteamu?

 

Powiedziałbym szczerze, ze tu jest bardzo mocna ekipa i nie wiem, czy nie przerastamy tamtego Wunderteamu. Mamy tak duży zakres zawodników, od sprintów po długie dystanse i rzuty. To napędza, jak kolega zdobywa medal, wtedy sobie myślisz, że sam też musisz wrócić z dobrym wynikiem.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.