Szkoleniowiec po tej porażce, nazywanej w Anglii tragedią, przez ponad rok nie mógł znaleźć pracy i w końcu we wrześniu 2017 podpisał dwuletni kontrakt z borykającym się z kłopotami Crystal Palace, w którym grał w młodości. W piątek kontrakt został przedłużony do 2020 roku z opcją kolejnej prolongaty.

 

Islandzki dziennik "Visir" napisał w życzeniach, że "ciężka kontuzja psychiczna już się chyba wyleczyła, a porażka z nami została mentalnie zakopana".

 

Hodgson jest bardzo dobrze znany w Skandynawii, gdzie w latach 70. i 80. rozpoczynał karierę trenerską i prowadził szwedzkie kluby Halmstad BK, Orebro SK i Malmoe FF, w latach 2004-2005 norweski Viking, a w okresie 2006-2007 był selekcjonerem reprezentacji Finlandii. Do dzisiaj uważa się, że nauczył Skandynawów "prawdziwej piłki nożnej" i stylu, w którym grają do dzisiaj.

 

"Visir" przypomniał, że 71-letni Hodgson jest trenerem od 1976 roku (Halmstad BK), więc już 42 lata. Gazeta napisała: "życzymy mu, aby osiągnął jubileusz 50-lecia, ponieważ niefortunny 40. przytrafił mu się podczas meczu z nami w Nicei. Nowy kontrakt z Cristal Palace wskazuje, że mu się to uda".