Fury już 18 sierpnia stoczy drugi pojedynek w tym roku - po pokonaniu Sefera Seferiego tym razem będzie chciał pokazać się z lepszej strony przeciwko Francesco Pianecie (transmisja w Polsacie Sport). Pogromca Władimira Kliczki nie skupia się jednak aż tak bardzo na gali w Belfaście, tylko wybiega już w nieco dalszą przyszłość. A w niej istnieje mistrz świata WBC Deontay Wilder, który również wyraził chęć skrzyżowania rękawic.

 

Amerykanin ma dość negocjacji z Anthonym Joshuą, stąd też zwrócił swoje oczy w kierunku Fury'ego, który jest zachwycony takim pomysłem.

 

- Czy nie jest cudownie, że największa walka, czyli Fury - Wilder, się odbędzie, a ten mały idiota Eddie Hearn nie może nic zrobić? Nic nie może zrobić z największą walką. On i jego marionetka Anthony Joshua nie są zaproszeni na walkę, jakiej świat jeszcze nie widział. Dwóch największych ciężkich, dwóch mówców, jeden Brytyjczyk i jeden Amerykanin - przyznał.

 

- Czy to nie jest cudowne, że ta walka się odbędzie, a Eddie Hearn nie może nic zrobić? Coś się w nim gotuje. Najpierw mówił "to się nie wydarzy", a teraz, że "jest blisko porozumienia" - dodał.

Przyznał też, że kontrakt na walkę z Wilderem podpisze tuż po walce z Pianetą. Do starcia ma dojść w listopadzie tego roku.

Transmisja gali Fury - Pianeta w sobotę w Polsacie Sport od 22.30 oraz w Polsacie Sport News od 20.00.