"Reforma okrada Puchar Davisa z jego wyjątkowości" - głosi treść oświadczenia australijskiej federacji tenisa.

 

Puchar Davisa rozgrywany jest od 1900 r.

 

"To, że grałem mecze pucharowe przed własną publicznością, ale także na wyjeździe pozostaje jednym z najcenniejszych moich wspomnień w tenisowej karierze" - powiedział 80-letni Rod Laver, który w reprezentacji kraju grał w latach 1959-1962, a także w 1973, kiedy po raz pierwszy zezwolono profesjonalistom startować w Pucharze Davisa.

 

Obecnie rywalizacja w Grupie Światowej, czyli na najwyższym szczeblu rozgrywek Pucharu Davisa, toczy się z udziałem 16 drużyn systemem pucharowym. Nowy pomysł ITF zakłada, że w World Cup of Tennis Finals rywalizować będzie 18 ekip, a tygodniowy turniej odbywać się będzie w atrakcyjnym i dużym mieście co roku w listopadzie. W tym miesiącu dotychczas zawsze odbywał się finał elity z udziałem dwóch najlepszych zespołów.

 

Zdaniem byłego kapitana reprezentacji Australii Johna Newcombe'a nowa formuła bardzo zaszkodzi tradycji pucharowej.

 

"Puchar Davisa ma 118 lat i był turniejem-prekursorem, który uczynił z tenisa sport globalny. To zbyt ważne wydarzenie dla tenisa, by stało się jednym z wielu normalnych turniejów w kalendarzu" - powiedział Newcombe.

 

W lutym Rada Dyrektorów Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) przyjęła jednogłośnie propozycję stworzenia dorocznego turnieju World Cup of Tennis Finals, który wyłoniłby triumfatora Pucharu Davisa. Wzięłoby w nim udział automatycznie 16 drużyn z Grupy Światowej, do których dołączyłyby dwa wybrane dodatkowo zespoły. Nowy format zakłada wprowadzenie fazy grupowej i pucharowej od ćwierćfinału. Podczas tygodniowej imprezy odbyłyby się także baraże o awans do elity w systemie play off.

 

Głosowanie w sprawie zmiany systemu odbędzie się 16 sierpnia w Orlando na dorocznym posiedzeniu ITF. By pomysł wszedł w życie, musi uzyskać dwie trzecie głosów. Wówczas pierwsza edycja turnieju mogłaby się odbyć już w 2019 roku.