Znajdujący się na fali trzech kolejnych zwycięstw były mistrz świata dwóch kategorii wagowych ma przed sobą kolejną trudną przeszkodę do pokonania. Solomon Haumono, Fred Kassi i Joey Abell byli wymagającymi oraz trudnymi przeciwnikami, ale Jarrell Miller wydaje się jeszcze z wyższej półki. "Big Baby" w zawodowej karierze nie przegrał, a większość pojedynków kończył przed czasem.

 

To jednak nie przeraża Adamka, który po raz kolejny udowodnił, że nie boi się wyzwań. "Góral" poważnie traktuje ten pojedynek, wiedząc, iż wygrana może otworzyć mu drzwi do nawet kolejnej mistrzowskiej szansy. Po tym, jak przeszedł 120 kilometrów w 31. Pielgrzymce do Częstochowy i zakończył swoją część w tym ważnym wydarzeniu, udał się na Florydę, by przygotować się do kolejnej walki.

 

- Nie będzie rozgrzewki, tylko od razu skok na głęboką wodę. Kondycja jest potrzebna, a pielgrzymka wzmocni mnie duchowo i oczywiście złapię trochę kondycji, bo temperatura jest wysoka, a trzy i pół dnia trzeba dreptać - mówił po ogłoszeniu walki z Millerem

.

Od dwóch dni na Florydzie jest już trener od przygotowania fizycznego Jakub Chycki, a także główny trener Gus Curren. Adamek ma więc najważniejszych ludzi wokół siebie, więc nie pozostaje mu nic, tylko świetnie przygotować się do interesującego starcia.