Pierwszą akcję, która mogła zakończyć się golem, Wisła przeprowadziła w 25. min. Wcześniej atakowała, ale bezskutecznie, zaś goście próbowali wyjść z kontrą, również bezskutecznie.

 

W 25. min Oskar Zawada idealnie podał do Damiana Szymańskiego, a ten mocnym strzałem z dystansu trafił… w słupek i piłka wyszła poza boisko. Prawdziwy mecz zaczął się jednak dopiero od 30. min, kiedy to obie drużyny przeprowadzały akcję za akcją i każda miała szanse na zdobycie pierwszego gola w meczu.

 

W 31. min Nabil Aankour sfaulował przed polem karnym Giorgi Merebaszewilego, sędzia podyktował rzut wolny z 30 m, strzelał Dominik Furman, a piłkę na rzut rożny wybił Pavels Steinbors. Ponownie zaczynał akcję Furman, piłka poszybowała na głowę Adama Dźwigały, który posłał ją nad poprzeczką.

 

Chwilę później po składnej akcji Wisły z 12 metrów tuż obok słupka strzelał lewą nogą Ricardinho. W 34 min Rafał Siemaszko dostał piłkę od Damiana Zbozienia, ruszył w kierunku płockiej bramki, wykorzystał zawahanie Patryka Stępińskiego i był sam na sam z Thomasem Daehne. Zbozień podał do Aleksandyra Kolewa, płocki bramkarz popełnił błąd, a Wisłę od utraty gola uratował Adam Dźwigała, blokując strzał. Kolejną szansę na zdobycie gola miał Zbozień, który w 37 min ograł Stępińskiego i strzelił prosto w płockiego bramkarza. Ostatnią okazję, by otworzyć wynik spotkania miał w 41. min Ricardinho, ale skuteczniejszy był bramkarz Arki.

 

Wynik mógł się zmienić w pierwszej akcji drugiej połowy. Po rzucie rożnym Gorana Cvijanovica piłka poszybowała do Adama Marciniaka, który strzelił celnie, ale futbolówkę niemal z linii bramkowej wybił Szymański. W 48. min po starciu z płockim bramkarzem na pole karne upadł Nabil Aankour, ale sędzia nie dopatrzył się rzutu karnego.

 

Pierwszą bramkę dopiero w 55. min zdobył Kolew. Akcję rozpoczął Michał Janota, który podał do Cvijanovica, ten przedłużył do Kolewa i piłka zatrzepotała w siatce.

 

W 66. min goście ponownie stworzyli groźną sytuację. Po błędzie Furmana z piłką w kierunku bramki pobiegł Janota, podał do Kolewa, a ten w 100-procentowej sytuacji strzelił w kierunku bramki, ale futbolówkę wybił Alan Uryga.

 

W 70. min lewą stroną zaatakował Calo Oliveira, a po niefortunnej interwencji Luki Marica, w zamieszaniu podbramkowym, sprytnym strzałem po ziemi między nogami bramkarza trafił na 1:1 Ricardinho.

 

Spotkanie nabierało z każdą chwilą rumieńców, żadna z drużyn nie miała zamiaru zadowolić się podziałem punktów. W 81. min po podaniu Cezarego Stefańczyka swoimi umiejętnościami pochwalił się Calo Oliveira, ale kibice nawet nie zdążyli nagrodzić go oklaskami, bo po drugiej stronie akcję przeprowadziła Arka. Z prawej strony piłkę wrzucił na pole karne Zbozień, a sytuację wykorzystał Maciej Jankowski, który kilka minut wcześniej wszedł na boisko.

 

W 86. min na listę strzelców mógł wpisać się Alan Uryga, ale zabrakło mu inwencji i strzelił prosto w bramkarza Arki. Płocczanie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale strzelali niecelnie, albo trafiali w obrońców gości.

 

W doliczonym czasie gry goście ustalili wynik. Z pola karnego mocnym strzałem trafił do siatki Rafał Siemaszko.

 

Wisła Płock - Arka Gdynia 1:3 (0:0)

Bramki: Ricardinho 70 - Kolew 55, Jankowski 82, Siemaszko 90+1

 

Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Patryk Stępiński - Nico Varela (57. Mateusz Szwoch), Dominik Furman, Damian Szymański, Giorgi Merebaszwili (64. Semir Stilic), Ricardinho - Oskar Zawada (67. Carlos de Oliveira)

 

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Luka Maric, Frederik Helstrup, Adam Marciniak (67. Adam Danch) - Goran Cvijanovic (79. Andrij Bogdanow), Dawid Sołdecki, Michał Janota - Rafał Siemaszko, Aleksandyr Kolew, Nabil Aankour (75. Maciej Jankowski)

 

Żółte kartki: Siemaszko, Kolew

Sędzia: Paweł Gil (Lubiln). Widzów: 4 082