W pierwszym meczu nowego sezonu Chievo podejmowało Juventus, a najważniejszym momentem było oczywiście pojawienie się Cristiano Ronaldo. Jego transfer z Realu Madryt dla wielu był wielką sensacją, ale sam piłkarz po prostu potrzebował nowego wyzwania. W sobotę wyszedł w pierwszym składzie, a zza jego pleców wspierali go Paulo Dybala, Douglas Costa oraz Juan Cuadrado.

I wszystko zaczęło się idealnie, bo już w trzeciej minucie Giorgio Chiellini zagrał piłkę w polu karnym, a do siatki trafił Sami Khedira. Juventus miał sporą przewagę, ale kolejne sytuacje marnowali m.in. Chiellini oraz Joao Cancelo. Przed upływem 20 minut pierwszą akcję miał Portugalczyk, ale minimalnie chybił.

Pod koniec pierwszej połowy "Stara Dama" została jednak ukarana za zmarnowane sytuacje. A katem został Mariusz Stępiński! Polski napastnik wykorzystał dośrodkowanie Emanuele Giaccheriniego, a Wojciech Szczęsny tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Nieoczekiwanie drugą część gry lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy uzyskali rzut karny! Giaccherini był faulowany i sam chwilę później wymierzył sprawiedliwość.

Ronaldo robił, co tylko mógł, by doprowadzić do wyrównania, ale piłka do siatki wpadła po kontakcie z obrońcą Chievo - Mattią Banim. Mimo niezłego występu, Chievo nie zdobyło nawet punktu! W doliczonym czasie gry po kolejnym wstrzeleniu piłki w pole karne najsprytniejszy okazał się Federico Bernardeschi, który z najbliższej odległości zdobył zwycięską bramkę.

Chievo - Juventus 2:3 (1:1)
Bramki: Stępiński 38, Giaccherini 56 (k) - Khedira 3, Bani 75 (s), Bernardeschi 90+3


Chievo: Sorrentino (90+2. Seculin) - Cacciatore, Tomovic, Rossetini, Depaoli - Rigoni, Radovanovic, Hetemaj (78. Obi) - Bani, Stępiński (66. Djordjevic), Giacherini.

Juventus: Szczęsny - Cancelo, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro - Khedira (84. Can), Pjanic - Cuadrado (56. Bernardeschi), Dybala, Costa (64. Mandzukic) - Ronaldo.

Żółte kartki: Radovanovic, Tomovic.