W poprzednim sezonie Katalończycy bez większego trudu zdobyli mistrzostwo Hiszpanii i nowe rozgrywki też zaczęli z przytupem, choć w sobotnim meczu wszystkie bramki padły w drugiej połowie.

 

Zanim do tego doszło, w 38. minucie Messi popisał efektownym strzałem z rzutu wolnego, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

 

W 64. minucie Argentyńczyk ponownie stanął przed podobną szansą. Rywale myśląc, że piłka znów poszybuje nad nimi, podskoczyli, tymczasem Messi popisał się... płaskim strzałem i pokonał kompletnie zaskoczonego bramkarza rywali.

 

Chwilę później mógł podwyższyć wynik, ale tym razem trafił w słupek.

 

W 83. minucie po efektownej akcji gola strzelił Brazylijczyk Philippe Coutinho, a w doliczonym czasie gry Messi sprytnym uderzeniem tuż przy słupku ustalił wynik spotkania.

 

W końcówce meczu w barwach "Dumy Katalonii" zagrali sprowadzeni latem Chilijczyk Arturo Vidal i Brazylijczyk Arthur.

 

Real Madryt, bez sprzedanego do Juventusu Turyn Portugalczyka Cristiano Ronaldo, w niedzielę zmierzy się u siebie z Getafe, a w poniedziałek, w najciekawiej zapowiadającym się meczu inauguracyjnej serii, Valencia podejmie niedawnego zdobywcę Superpucharu UEFA Atletico Madryt.

 

Od tego sezonu sędziowie w lidze hiszpańskiej mogą korzystać z systemu wideoweryfikacji (VAR).