Z drugiej strony ci sami psychologowie ostrzegają, że różowy kolor może podziałać pozytywnie na drużynę, która znajduje się w pomieszczeniu o takich barwach. – Róż to pozytywny kolor, który kojarzy się z dzieciństwem. Zawodnicy, którzy wchodzą do szatni spięci, poddenerwowani przed meczem nagle widzą różowe ściany i zaczynają się uśmiechać, śmiać, co działa na nich kojąco, a zarazem wpływa to na ich lepszą wydajność – stwierdził Alexander Latinjak, docent psychologii z Uniwersytetu w Suffolk.

 

Piłkarze Norwich występujący w rozgrywkach Championship szybko się o tym przekonali, ponieważ w trzeciej kolejce przegrali u siebie z West Bromwich Albion 3:4. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjezdni poczuli się mocno zaskoczeni, gdy przekroczyli próg szatni na Carrow Road.

 

Włodarze Norwich liczyli, że jak każdy kolor – różowy również będzie w sposób wyjątkowy oddziaływał na przeciwnika, który dzięki radosnym barwom będzie mniej agresywny na boisku. Jeżeli jednak ten manewr taktyczno-psychologiczny będzie przynosił odwrotne skutki, wówczas możemy spodziewać się szybkiego remanentu w szatni gości.