Llorisa czeka proces, który odbędzie się 11 września w Westminster Magistrates. Niewykluczone, że Francuz zostanie ukarany dodatkowo przez klub, który na razie milczy w tej sprawie. – Traktujemy takie sprawy bardzo poważnie i na pewno będziemy się tym zajmować. Zrobimy to jednak wewnątrz klubu – przyznał rzecznik prasowy Kogutów.

 

Na temat jazdy po alkoholu i swojego zatrzymania przez policję wypowiedział się sam bramkarz ze stolicy Anglii. – Chciałbym z całego serca przeprosić moją rodzinę, klub, kolegów z zespołu, menadżera oraz wszystkich kibiców. Jazda pod wpływem alkoholu jest kompletnie nie do zaakceptowania. Biorę pełną odpowiedzialność za mój czyn. Nie chciałbym dawać takiego przykładu – powiedział Lloris w krótkim oświadczeniu.

 

Przed czołowym golkiperem Premier League szansa na zrehabilitowanie się na boisku. W najbliższej kolejce jego Tottenham zagra bowiem w poniedziałek na wyjeździe z Manchesterem United, a dobra postawa Francuza może szybko zatrzeć zaistniałą wpadkę – przynajmniej w oczach kibiców oraz klubu.