W pierwszej kolejce broniący tytułu Juventus z najwyższym trudem pokonał na wyjeździe Chievo Werona 3:2, zdobywając decydującego gola w doliczonym czasie gry. Ronaldo był aktywny, ale na listę strzelców się nie wpisał, złamał za to nos bramkarzowi rywali Stefano Sorrentiniemu.

Tym razem Portugalczyk po raz pierwszy zagra przed swoimi kibicami, którzy liczą, że zobaczą trafienie gwiazdy światowego futbolu. Ich oczekiwania nie są bezzasadne, bowiem Ronaldo, gdy grał jeszcze w Realu Madryt, strzelał gole we wszystkich trzech spotkaniach Ligi Mistrzów, w jakich miał okazję wystąpić na stadionie Juventusu.

Gorączka związana z Ronaldo nie słabnie. Były reprezentant kraju Christian Vieri, który w bogatej karierze grał także w Juventusie, uważa, że Włochy nie miały gracza o takim globalnym zainteresowaniu od czasu innego Ronaldo, ale tego z Brazylii.

- To był fenomen, doprowadzał wszystkich do szaleństwa i zdobywał gole w każdą niedzielę. Portugalczyk jest taki sam, to maszyna do strzelanie bramek - uważa.

Podobnego zdania jest bramkarz "Juve" Wojciech Szczęsny.

- Cristiano jest świetnym zawodnikiem i dodaje zespołowi wiele wartości. Niestety, nie strzelił gola w swoim debiucie w Chievo, ale szybko zdobędzie swoja pierwszą bramkę, jestem tego pewien - podkreślił reprezentant Polski.

Juventus ma z Lazio do wyrównania rachunki z poprzedniego sezonu. Rzymianie byli jedną z zaledwie dwóch drużyn w Serie A, której udało się wygrać w Turynie.

Drugim sobotnim meczem przykuwającym uwagę kibiców będzie starcie Napoli z AC Milan. Tu po raz pierwszy swoim kibicom będzie miał okazję zaprezentować się nowy trener zespołu spod Wezuwiusza Carlo Ancelotti. Smaczku temu starciu dodaje fakt, że włoski szkoleniowiec przez osiem lat prowadził mediolańczyków, osiągając z nimi największe sukcesy w karierze - zdobył tytuł mistrza kraju, Puchar i Superpuchar Włoch, dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów, sięgnął po Superpuchar UEFA i triumfował w klubowych mistrzostwach świata. Później zdobywał krajowe trofea w Anglii, Francji i Niemczech, a z Realem Madryt świętował sukces w Lidze Mistrzów.

W pierwszej kolejce Napoli pokonało na wyjeździe Lazio 2:1, a jedną z bramek zdobył Arkadiusz Milik. Przed tygodniem na listę strzelców wpisał się także napastnik Chievo Mariusz Stępiński w przegranym 2:3 meczu z Juventusem.

W sumie w zespołach Serie A występuje 16 Polaków. Jako ostatni dołączył Łukasz Teodorczyk, który przeszedł z Anderlechtu do Udinese. W debiucie uczestnik niedawnego mundialu w Rosji wszedł na boisko w 62. minucie zakończonego remisem 2:2 meczu z beniaminkiem Parmą. W niedzielę jego zespół podejmie Sampdorię Genua Bartosza Bereszyńskiego, Dawida Kownackiego i Karola Linettego.

Mecze pierwszej kolejki z udziałem Sampdorii i Genoi CFC (Krzysztof Piątek) zostały przełożone z powodu zawalenia się mostu w tym mieście, w efekcie czego zginęły 43 osoby. Dla uczczenia pamięci ofiar piłkarze Serie A i sędziowie prowadzący w weekend spotkania 2. kolejki wyjdą na boisko w koszulkach z napisem "Genua w sercu" oraz grafiką przedstawiającą most, którego dwa brzegi będą połączone sercem.