W poniedziałek nowy selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek po raz pierwszy wysłał powołania piłkarzom. Na liście zawodników, którzy będą mogli wystąpić w meczu Ligi Nardów z Włochami oraz towarzyskim spotkaniu z Irlandią nie brakuje niespodzianek. Znalazło się bowiem na niej kilku debiutantów, podczas gdy pominięty został m.in. Kamil Grosicki.

 

- Nie można wyciągać daleko idących wniosków, ale z drugiej strony nowy selekcjoner mógłby wysłać jakiś sygnał. Ja na przykład oczekiwałem pogrożenia palcem najważniejszym zawodnikom, którzy dali plamę na mistrzostwach świata w Rosji. Tego nie ma. Jestem rozczarowany brakiem konsekwencji ze strony selekcjonera. Skoro nie powołuje Grosickiego, to dlaczego jest Błaszczykowski? Skoro obaj są na tym samym pułapie, skoro obaj nawalili, to dlaczego tylko jeden jest w kadrze? - ocenił Cezary Kowalski.

 

Mecz z Włochami odbędzie się 7 września w Bolonii, a cztery dni później biało-czerwoni zagrają z Irlandią. Spotkanie zostanie rozegrane we Wrocławiu.


- Mecze w Lidze Narodów to raczej będzie czas eksperymentów. Selekcjoner nie będzie jeszcze rozliczany, chociaż jeśli przegrali 0:5 i 0:3, to rozliczenia nastąpią i od razu będzie to źle odebrany - dodał.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.