Adrian Brzozowski: Jak tak sobie pan zerka na młodą kadrę Vitala Heynena to... co sobie pan myśli?
 
Zbigniew Lubiejewski: Ja już nie myślę, to wszystko było tak dawno, że trudno to wszystko pamiętać... Fajnie, że pamięta się o tym turnieju i trenerze Wagnerze, jest to nobilitacja jego osoby. My, dawni reprezentanci Polski na Memoriale spotykamy się wszyscy raz do roku.
 
Wymieniacie się wspomnieniami i spostrzeżeniami, pewnie rozmawiacie o stanie aktualnym polskiej siatkówki... Co sobie wówczas mówicie?
 
Powiedzieć prawdę? Tak sobie... Mówimy, że jest potencjał, ale jeszcze nie jest to najwyższa forma. Może jeszcze przyjdzie, ale oczekujemy troszeczkę lepszej gry.
 
Przed reprezentacją Polski obrona mistrzowskiego tytułu. Wielu mówi: ósemka, szóstka... To już będzie sukces, czy trzeba stawiać przed tymi młodymi chłopakami najwyższe cele?
 
Nie można przesadzać. Trzeba realnie spojrzeć na siły i potencjał innych zespołów, a jest ogromny. Francuzi, Amerykanie, Rosjanie, Francuzi czy Brazylijczycy... Nasz zespół plasowałbym między szóstym, a ósmym miejscem. Nie wyżej.
 
Rozmowa ze Zbigniewem Lubiejewskim w załączonym materiale wideo.