Warciarze po spotkaniu w Grodzisku Wielkopolskim z ŁKS-em Łódź (przegranym 0:2) dostali dwa dni wolnego. Na wtorek był zaplanowany trening, ale piłkarze odmówili wyjścia na boisko.

 

- Zawodnicy zdecydowali się nie wyjść na trening w związku z przeciągającymi się rozmowami dotyczącymi przejęcia klubu przez nowego inwestora. Na środę na godz. 9.30 zaplanowane są kolejne zajęcia - powiedział PAP rzecznik prasowy Warty Michał Wieczorek.

 

Poznański pierwszoligowiec ma poważne kłopoty finansowe, dlatego prezes KS Warta Izabela Łukomska-Pyżalska jest skłonna odsprzedać spółkę prowadzącą pierwszoligowy zespół. Rozmowy wciąż trwają, ale nie wiadomo, kiedy dojdzie do finalizacji. Dlatego też pod znakiem zapytania stoi wyjazd drużyny na mecz 8. kolejki do Tychów zaplanowany na najbliższą sobotę.

 

Dodatkowym kłopotem "zielonych" jest konieczność rozgrywania spotkań w roli gospodarza w Grodzisku Wlkp., co dodatkowo generuje koszty. Kameralny stadion Warty, mimo że przeprowadzono szereg prac modernizacyjnych, wciąż nie spełnia pierwszoligowych wymogów.

 

Na przekór problemom, podopieczni Petera Nemca przyzwoicie rozpoczęli rozgrywki. W pięciu meczach zdobyli siedem punktów i mają jeszcze do rozegrania dwa zaległe spotkania (na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn i u siebie z Bytovią Bytów).

 

W załączonym materiale skrót ostatniego meczu Warty Poznań.