- Sam zdobyłem więcej mistrzostw Premier League, niż wszyscy obecni trenerzy razem wzięci. Ja wygrałem trzy razy, a oni dwa, dlatego szanujcie mnie i moją drużynę! - wygrzmiał Portugalczyk.

Manchester United pod wodzami 55-latka zawodzi i gra poniżej oczekiwań kibiców. Pomimo klęski z Tottenhamem, "Czerwone Diabły" rozegrały naprawdę dobre zawody i końcowy wynik nie oddaje przebiegu całego spotkania. Dlatego fani po zakończonym meczu nagrodzili zaangażowanie swoich piłkarzy brawami, co spodobało się Mourinho, który odwrócił się w stronę trybun i klaskał, dziękując kibicom za wsparcie.

 

Tak sympatycznie nie było już na konferencji prasowej. Szkoleniowiec 20-krotnych mistrzów Anglii skonfrontował się z dziennikarzami, aż w końcu nie wytrzymał i wygłosił monolog, a następnie opuścił pomieszczenie.

 

 
- Rozumiem kibiców, którzy wyszli przedwcześnie, ale wiem też jaka była reakcja tych którzy zostali. Nagrodzili oni piłkarzy brawami, bo na to zasługiwali. Zagraliśmy dobry mecz. Dzisiaj przegraliśmy trzema bramkami, ale trzy to też liczba zdobytych przeze mnie mistrzostw Anglii - zakończył.