Nadal wygrał pierwszego seta 6:3, a w drugim przegrywał 3:4 w momencie, gdy kończący karierę w imprezach cyklu Wielkiego Szlema Ferrer zrezygnował z dalszej gry. Powodem był uraz lewej nogi. - To był najgorętszy dzień, od kiedy tydzień temu tu przyjechałem. Do tego piekielna wilgotność. W pierwszym secie grałem dobrze, agresywnie, ale później miałem kiepski początek drugiego. Przykro mi z powodu kontuzji i bólu Davida w jego ostatnim wielkoszlemowym meczu. Jestem smutny razem z nim, przez lata dzieliliśmy wspaniałe chwile - skomentował 32-letni Nadal, którego następnym rywalem będzie Vasek Pospisil. Kanadyjczyk w pierwszym spotkaniu pokonał Słowaka Lukasa Lacko 7:5, 6:3, 6:2.

 

Nadal rywalizował z Ferrerem 31 razy i 25 z tych pojedynków zakończyło się jego zwycięstwem. W US Open w przeszłości grali tylko raz i wówczas lepszy okazał się jednak mniej utytułowany z Hiszpanów - w 2007 roku w 1/8 finału Ferrer wygrał w czterech setach. - Również jestem smutny, ponieważ to mój ostatni Wielki Szlem. Jestem dumny z siebie, ze swojej kariery, ale mam 36 lat i czas wrócić do domu - dodał Ferrer, finalista French Open z 2013 roku. Najwyżej w światowym rankingu był trzeci, a obecnie zajmuje 148. miejsce.

 

Nadal jest zwycięzcą 17 imprez wielkoszlemowych; French Open wygrał 11-krotnie, trzy razy US Open, dwa Wimbledon i raz Australian Open.

 

W innych poniedziałkowych meczach pierwszej rundy nowojorskiego turnieju rozstawiony z "trójką" Argentyńczyk Juan Martin del Potro wygrał z Amerykaninem Donaldem Youngiem 6:0, 6:3, 6:4, zaś Kevin Anderson (RPA, 5) pokonał innego zawodnika gospodarzy Ryana Harrisona 7:6 (7-4), 5:7, 4:6, 6:3, 6:4.