Przymusowa dwuletnia obecność w armii i co za tym idzie - rozbrat z futbolem byłyby dla Sona Heung-mina tragedią. Największa gwiazda Korei Południowej i jeden z czołowych skrzydłowych Premier League mógłby już nigdy nie wrócić na prezentowany poziom, przez co jego kraj straciłby naprawdę wiele.
 
Po kilku heroicznych momentach na MŚ 2018 w Rosji oraz zażartej rywalizacji na igrzyskach azjatyckich skrzydłowy może wreszcie odetchnąć z ulgą. Po triumfie w finałowym spotkaniu z Japonią 2:1 (po dogrywce) piłkarze ze zwycięskiego składu Korei Płd. do lat 23 są zwolnieni ze służby! W doliczonym czasie gry trafiali Lee Seung-Woo oraz Hwang Hee-Chan. Gola kontaktowego strzelił Ueda.
 
Droga do mistrzostwa nie była usłana różami. Już w fazie grupowej brakowało niewiele, aby zespół Sona odpadł. Miejsce premiowane awansem zajął rzutem na taśmę. Po horrorze w ćwierćfinale udało się wyeliminować Uzbekistan (4:3 po dogrywce), zaś w półfinale Koreańczycy odprawili z kwitkiem Wietnam (3:1). Co ciekawe, na całym turnieju Son trafił do siatki zaledwie raz (z Kirgistanem na zakończenie fazy grupowej - 1:0).
 
Po niezwykle pracowitym lecie w reprezentacji, Sona czeka teraz powrót na angielskie boiska. Na szczęście Mauricio Pochettino znalazł godne zastępstwo w osobie Lucasa Moury (3 gole po 3 kolejkach), więc Koreańczyk prawdopodobnie dostanie trochę czasu na odpoczynek.