Według doniesień "The Sun", dyrektor generalny klubu z Manchesteru - Ed Woodward był wielkim zwolennikiem powrotu Portugalczyka. Niespełna 47-letni działacz był skłonny wydać na Ronaldo 90 milionów funtów. Ponadto chciał zaoferować 33-latkowi kontrakt na poziomie 500 tysięcy funtów tygodniowo.

 

Wtedy właśnie Jose Mourinho zablokował transfer swojego rodaka. Trener pochodzący z Półwyspu Iberyjskiego uznał, że jego powrót "jest pozbawiony logiki". Do tego 55-letni trener miał stwierdzić, że rola, którą Ronaldo odgrywa w zespole jest zazwyczaj negatywna.

 

To nie było pierwsze nieporozumienie na linii menadżer - dyrektor wykonawczy. Pieniądze, które Woodward chciał przeznaczyć na zakup i pensję Ronaldo, Mourinho wolał, żeby zainwestować w kilku innych graczy. Koniec końców nie otrzymał jednak również nowych zawodników.

 

Mourinho i Ronaldo współpracowali razem przez trzy sezony w Realu Madryt w latach 2010-13. Początkowo przebiegała ona bardzo dobrze, ale pod koniec kadencji "Mou" w klubie ze stolicy Madrytu wszyscy mieli go już dość.

 

Ronaldo po dziewięciu latach spędzonych w zespole "Królewskich" postanowił podjąć się kolejnego wyzwania. Portugalczyk przed sezonem przeniósł się do Juventusu za 112 milionów euro. Za sezon inkasuje aż 30 mln euro.