"La Gazzetta dello Sport" składa w piątek na pierwszej stronie życzenia Manciniemu na początek jego drogi jako selekcjonera Azzurrich. Koło zdjęcia, na którym figuruje trener i nadzieja reprezentacji Mario Balotelli zamieszczono hasło: "Szczęśliwej podróży, MancItalia".

 

Do boju przed meczem w Bolonii zagrzewają reprezentację jej dawny trener i kapitan, którzy w 2006 roku zdobyli mistrzostwo świata. Szkoleniowiec Marcello Lippi za dobry pomysł uznał wybór Giorgio Chielliniego na kapitana reprezentacji i jego deklarację, że jak "kwoka" będzie zajmował się młodymi, debiutującymi zawodnikami. Były kapitan Fabio Cannavaro ocenia zaś, że Mancini potrafi zaszczepić entuzjazm.

 

Sportowy włoski dziennik pisząc o rywalach kadry pod wodzą Manciniego analizuje też fenomen Krzysztofa Piątka z klubu Genoa, o którym pisze, że jest "na szczycie" wśród zagranicznych zawodników w Serie A. Podkreśla, że młody Polak jest "najlepszy" jako strzelec bramek podczas gdy Cristiano Ronaldo wciąż "dociera się" w Juventusie i oswaja z grą w tej drużynie.

 

Gazeta przytacza słowa trenera z czwartkowej konferencji prasowej, który przyznał, że Włosi zagrają w nowym turnieju UEFA z lepszymi od siebie przeciwnikami i że nie można ich nie doceniać. - Polska i Portugalia są na papierze silniejsze od nas - zastrzegł trener Włochów, który dodał, że biało-czerwoni są jedną z najlepszych drużyn w Europie.

 

"Corriere dello Sport" podkreśla, że zaczyna się "odrodzenie" włoskiej kadry po fatalnym rozdziale w jej historii, naznaczonym przez nieobecność na ostatnim Mundialu. Po towarzyskich spotkaniach latem meczem z Polską trener rozpoczyna "na serio" pracę w reprezentacji - dodaje. Przytacza też jego słowa, że to "wielkie emocje" i że "nareszcie zaczyna się gra, by wygrywać". Mecz określa jako debiut Azzurrich w nowym składzie.

 

"La Repubblica" kładzie nacisk na to, że symbolem nowego początku jest Mario Balotelli, któremu powierzono atak w drużynie, strzelającej mało goli.

 

Właśnie gole, przypomina, są największym problemem drużyny, podnoszącej się z upadku ostatnich miesięcy i z najniższego miejsca w historii rankingu FIFA.

 

Naprzeciw tej kadry - zaznacza - staje Polska, "rozczarowana Mundialem, ale silna swoimi dającymi pewność zawodnikami" - pisze gazeta. Wśród nich wymienia Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego, Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka. W komentarzu podkreślono zarazem, że w historii spotkań obu drużyn to Włosi mają "chlubne" osiągnięcia z przeszłości.

 

Wśród obaw przed meczem w Bolonii gazeta wymienia też grupy agresywnych polskich kibiców, sympatyków "skrajnej prawicy". "To nie są jagnięta; policja podwoiła posiłki" - relacjonuje.

 

"Corriere della Sera" odnotowuje, że w kadrze pod wodzą Jerzego Brzęczka jest ośmiu "Azzurrich", czyli Polaków grających we włoskich klubach. Są wśród nich także tacy, dodaje, którzy nie zagrali nawet minuty w rozgrywkach Serie A.