Ciężko stwierdzić, by rosyjski mundial był dla mistrzów świata z 2010 roku szczególnie udany. Tuż przed samą imprezą w ich szatni doszło do trzęsienia ziemi, które wyrzuciło za drzwi selekcjonera Julena Lopeteguiego, a jego miejsce zajął dotychczasowy asystent Fernando Hierro. Tak istotne zmiany przeprowadzone w przeddzień turnieju poskutkowały tym, że "La Furia Roja" wygrała zaledwie jeden mecz w fazie grupowej (1:0 z Iranem) oraz dwukrotnie zremisowała (3:3 z Portugalią i 2:2 z Marokiem). Ich przygoda zakończyła się zaś na ćwierćfinale, w którym w konkursie rzutów karnych lepsi okazali się gospodarze.

Zdecydowanie lepiej Hiszpanie rozpoczęli nowe rozgrywki Ligi Narodów. W inaugurującym meczu pokonali bowiem na Wembley Anglików 2:1, mimo że w 11. minucie to gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą Marcusa Rashforda. Dwie minuty później do wyrównania doprowadził już jednak Saul Niguez, który umiejętność strzelania pięknych goli udowodnił m.in. podczas rogrywanego w Tallinie meczu o Superpuchar Europy. Kolejnego gola - po rzucie rożnym - dołożył Rodrigo i ostatecznie to Hiszpanie wygrali pierwszy mecz w grupie.

Teraz na ich drodze stanie kolejna rewelacja rosyjskiego mundialu - Chorwacja. Dla aktualnych wicemistrzów świata będzie to pierwszy mecz Ligi Narodów i z pewnością zrobią wszystko, by pokrzyżować plany Hiszpanów dotyczące odniesienia drugiego zwycięstwa z rzędu. O sprawienie sobie prezentu powalczy jeden z najlepszych zawodników mistrzostw - Luka Modrić - który 9 września świętował 33. urodziny.

Mecz zostanie rozegrany na Estadio Manuel Martínez Valero w Elche, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa drużyna występująca obecnie w Segunda División. Kibice mają jednak nadzieje, że we wtorek będzie im dane zobaczyć futbol na najwyższym światowym poziomie. Arbitrem spotkania będzie Ruddy Buquet z Francji.

Transmisja meczu Hiszpania - Chorwacja od godziny 20.35 w Polsacie Sport Extra. Komentuje Piotr Przybysz.