W niedzielę w meczu otwarcia mistrzostw świata siatkarzy Bułgaria wygrała 3:0 z Finlandią. Na kolejne spotkania grupy D trzeba było poczekać dwa dni. Siatkarze reprezentacji Iranu i Portoryko nie stworzyli w Warnie wielkiego widowiska. Mecz zakończył się gładkim zwycięstwem Persów.

 

W premierowej odsłonie siatkarze Iranu wypracowali sobie wyraźną przewagę w środkowej części seta (12:7)  i od tej pory kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. W końcówce popełnili kilka błędów własnych, ale pewnie wygrali 25:19. Set numer dwa od pierwszych piłek przebiegał pod dyktando Persów (3:0, 8:4). Rywale nie mieli żadnych argumentów, a Maurice Torres był cieniem zawodnika, który na parkietach PlusLigi występował w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek (24:14). Autowy atak Ezequiela Cruza zakończył tę partię (25:15). Na początku trzeciego seta siatkarze Iranu trochę się zagubili (5:6), ale wszystko szybko wróciło do normy (11:8). Później powiększali przewagę, a SaberKazemi zakończył to jednostronne spotkanie dwoma asami serwisowymi (25:11).

 

Reprezentacja Iranu wygrała pewnie, choć nie zachwyciła. Obie ekipy popełniły po dziewiętnaście błędów własnych. Iran dominował w każdym elemencie, w ataku (46–28), bloku (5–1) i zagrywce (6–2). Najlepiej punktowali: Seyed Mohammad (11), Amir Ghafour (10), Ali Shafiei (10) – Polska; Maurice Torres (10) – Portoryko. 

 

Iran – Portoryko 3:0 (25:19, 25:14, 25:18)

 

Iran: Seyed Mohammad, Amir Ghafour, Ali Shafiei, Farhad Ghaemi, Milad Ebadipour, Mir Saeid Marouflakrani – Mahdi Marandi (libero) oraz Saber Kazemi, Mohammad Taher Vadi, Mohammadjavad Manavinezhad, Mohammadreza Hazratpourtalatappeh (libero), Saman Faezi.
Portoryko: Maurice Torres, Eddie Rivera, Jonathan Rodriguez, Jessie Colon, Angel Perez, Sequiel Sánchez – Dennis Del Valle (libero) oraz Pablo Guzman, Juan Vazquez, Arnel Cabrera Rivera (libero), Ezequiel Cruz Lozada, Pedro Nieves.