Marcin Lepa: Dobry podwieczorek był dzisiaj, bowiem takiej energii w twoim wykonaniu nie widzieliśmy już od długiego czasu!
 
Paweł Zatorski: Owszem, cieszyłem się po wygranych akcjach! Trener w pewnym momencie nawet dał mi ultimatum... Chyba przez moment widział tej energii aż za dużo, mogłem zacząć się cieszyć kiedy faktycznie coś obronię. Najważniejsze jest to, że mieliśmy trudny moment i wygraliśmy. To się przyda na kolejne mecze.
 
W pewnym momencie zrobiło się nieprzyjemnie...
 
Mam nadzieję, że to wyjdzie nam na korzyść. Głupio byłoby grać tie-breaka z tak nieobliczalnym zespołem. Tym lepiej, że mamy na swoim koncie pierwsze zwycięstwo. Widać było po dzisiejszym dniu, że każda drużyna może przegrać z teoretycznie słabszymi. My tak musimy grać, musimy wkładać dużo serca. Nie jesteśmy Rosjanami czy Serbami, żeby wygrywać na stojąco...
 
Rozmowa z Pawłem Zatorskim w załączonym materiale wideo.