Belgijski pomocnik od lat znajduje się w światowej czołówce na swojej pozycji, a gigantyczne pieniądze, jakie wyłożyli za niego "Obywatele" w 2015 roku, nie były przypadkowe. Wtedy de Bruyne odszedł z VfL Wolfsburg za 74 miliony euro i z pewnością był warty każdego centa. Od tego czasu rozegrał już 143 spotkania dla klubu, w których strzelił 35 goli i zaliczył 57 asyst.

 

Guardiola wie, że nie może pozwolić sobie na stratę de Bruyne, choć sam Belg nigdy nie wypowiadał się na temat ewentualnego odejścia. Nieco więcej zdradził jednak jego trener, który w rozmowie z hiszpańska telewizją przyznał, że nie sądzi, by piłkarz miał wpisaną w kontrakcie klauzulę odejścia.

 

- Kiedy Jorge Valdano spytał mnie o sprzedaż de Bruyne za 250 milionów euro, powiedziałem "nie", ale to moje zdanie. W Anglii nie ma klauzul odejścia, więc musisz negocjować z klubem - powiedział.

 

W obecnym sezonie Belg ma nieco problemów ze zdrowiem, przez co wystąpił tylko w jednym spotkaniu Premier League.